Jak wskazał Gajda, ten rok był specyficzny, gdyż z jednej strony na tereny parków krajobrazowych powróciło więcej dorosłych ptaków, niż w poprzednich latach, ale z drugiej strony z uwagi na kwietniową suszę ptaki złożyły mniej jaj.

Większość bocianów białych już odleciała z woj. lubuskiego na południe Europy, skąd udadzą się do Afryki.

81 młodych zaobrączkowanych bocianów pochodziło w tym roku z Parku Krajobrazowego Ujście Warty, a pozostałe z obszaru Krzesińskiego Parku Krajobrazowego, gdzie ostoją tych ptaków jest m.in. wieś Kłopot, w której jeszcze do niedawna funkcjonowało Muzeum Bociana Białego.

- Ciężko jednoznacznie stwierdzić czy ten rok był dla bocianów dobry. Na pewno nie był zły, ani tragiczny. Mimo wiosennej suszy w samym Kłopocie gniazda opuściło aż 50 młodych ptaków z 21 gniazd, co jest absolutnym fenomenem, gdyż od 2011 r. ich liczba nigdy nie przekroczyła nawet 40 - powiedział Gajda.

W Parku Krajobrazowym Ujście Warty bociany zajęły w tym sezonie 79 spośród 111 gniazd. Liczba młodych była podobna i odchowały 157 młodych, z których większość została zaobrączkowana.

- Z naszych obserwacji wynika, że w żadnym z obu tych parków (Ujście Wary i Krzesiński) w gniazdach nie było czterech ani pięciu młodych w gnieździe, co najprawdopodobniej jest skutkiem właśnie wiosennej suszy - dodał Gajda.

Projekt obrączkowania bocianów w Parku Krajobrazowym "Ujście Warty" obejmującym m.in. otulinę parku narodowego o tej samej nazwie jest realizowany od 2017 r. Tym samym dane dotyczące przylotów zaobrączkowanych ptaków na ten obszar dopiero zaczynają spływać, gdyż bociany osiągają dojrzałość płciową w 4. i 5. roku życia i dopiero wówczas liczniej powracają w rodzinne strony.

- Wiemy, że jeden z naszych bocianów przystąpił do lęgu po niemieckiej stronie wyspy Uznam, a kilkanaście innych ptaków przemieszczało się przez cały sezon lęgowy niemal po całej Polsce, ale także w Niemczech oraz w Czechach - powiedział Gajda.

Dodał, ze jak co roku podczas akcji obrączkowania młodych bocianów z gniazd były usuwane zagrażające im śmieci, głównie sznurki.

- Smutne jest to, że mimo coraz mniejszej skali stosowania przez rolników takich materiałów, mają one bardzo długą żywotność, przez co te śmieci długo pozostają i oddziałują w środowisku - zaznaczył Gajda.

W listopadzie br. przyrodnicy z Zespołu Parków Krajobrazowych Woj. Lubuskiego wykonają następne prace związanych z ochroną bocianów białych. W Parku Krajobrazowym Ujście Warty zostaną przycięte te gniazda, które stwarzają niebezpieczeństwo dla samych ptaków oraz ludzi i ich mienia.

- Poprzez poprawę statyki gniazd będziemy się starali, aby bocianie domy w kolejnym roku były jeszcze bardziej przyjazne i bezpieczne dla ptaków i ludzi - wyjaśnił Gajda.