Jurecka powiedziała, że z ustaleń policjantów wynika, iż po godz. 11 mieszkanka Bulowic wraz z 9-letnią córką odwiedziła swoją 40-letnią kuzynkę i jej 18-letnią córkę. "Podczas spotkania gospodyni i nastolatka nagle zasłabły. Wtedy mieszkanka Bulowic natychmiast otworzyła okna i wezwała służby ratunkowe" - zrelacjonowała rzeczniczka.

Pogotowie zabrało do szpitala 18-latkę, jej matkę, a także 82-letniego dziadka. Byli przytomni, ale mieli objawy potrucia tlenkiem węgla.

"Strażacy sprawdzając każde z pomieszczeń dokonali pomiarów stężenia tlenku węgla, które w kotłowni przekraczało 600 ppm. W innych pomieszczeniach pomiar również wykazał jego obecność, jednakże już w niższym stężeniu" - podała Jurecka.

Dopuszczalne stężenie tlenku węgla to 35 ppm. Gdy osiąga 200 ppm człowiek zaczyna odczuwać dolegliwości związane z zatruciem.