Według Kmery, "silne tąpnięcie popytu na rynku" nastąpiło na przełomie lipca i sierpnia br., spowodowane było one wakacyjnymi wyjazdami. Początek września też nie jest dobry, bo konsumenci mają inne wydatki m.in. związane ze szkołą. Handlowcy liczą, że sytuacja poprawi się w październiku - dodał ekspert.

Według przytoczonych przez niego danych w pierwszym tygodniu września br. owoce krajowe były nawet średnio o 0,43 proc. tańsze niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, a importowane o ok. 8,5 proc. droższe (najbardziej podrożało avocado i melony). Warzywa krajowe średnio podrożały o 4,8 proc. (najbardziej cebula i kapusta). Cały koszyk analizowanych cen owoców i warzyw był o 4,82 proc. droższy niż w pierwszym tygodniu ubiegłego roku.

Zdaniem Kmery na rynku widoczny jest kryzys; operatorzy (sprzedający), którzy zaopatrują m.in. stołeczny handel coraz częściej informują o zamykanych sklepach z powodu bardzo wysokich kosztów energii elektrycznej (chłodziarki/klimatyzacja). Ponadto - jak zauważył - niedawne upały zniechęciły część konsumentów do zakupów w nieklimatyzowanych pomieszczeniach, kierując ich do dyskontów.

Ekspert poinformował, że obserwowany jest obecnie na rynku intensywny rozwój firm-hurtowni wyspecjalizowanych w handlu towarem słabszej jakości, często ze zwrotów z sieci handlowych. Ich głównymi klientami są sprzedawcy bazarowi i straganiarze, których działalność nie generuje wysokich kosztów - zaznaczył Kmera.

W handlu hurtowym obecnie warzyw nie brakuje. Ceny warzyw korzeniowych są stabilne, marchew kosztuje 1-1,4 zł/kg, pietruszka 4-5 zł/kg. Droga jest cebula, jej ceny dochodzą do 2 zł/kg. Większość odmian krajowych ziemniaków kosztuje od 0,75 do 1 zł/kg, wyjątek to Irysy w cenie ok. 1,33 zł/kg. Według Kmery bardzo często o cenie decyduje stopień zaufania między stronami transakcji co do jakości towaru.

Tanie są pomidory spod osłon, kosztują one obecnie - 2-3 zł/kg wobec 4,5 zł rok temu. Kmera zauważył, że pomidory potaniały mimo wielokrotnie zwiększonych kosztów produkcji, co może spowodować silne ograniczenie powierzchni plantacji na wiosnę 2023 r.

Odwrotna sytuacja jest na rynku ogórków, powodem są chłodne noce, które opóźniają ich dojrzewanie i powodują spadek podaży. Ogórki kosztują 5,5-7 zł/kg w porównaniu do 1,5 zł/kg w końcu sierpnia. Z tego samego powodu wzrosły ceny papryki do 6-7 zł/kg.

Niska jest podaż kalafiorów, których uprawa sprawia bardzo duże problemy wynikające z upalnych letnich miesięcy (róże kalafiorowe najlepiej zawiązują się przy temperaturze nocnej ok. 10 st. C) ceny dochodzą nawet do 7 zł/szt. Droga jest fasolka szparagowa, która kosztuje 6-8 zł/kg.

Kmera wskazał, że niepokojący jest również spadek podaży owoców i warzyw, których produkcja wiąże się z dużym zapotrzebowaniem na siłę roboczą, a której mimo napływu uchodźców z Ukrainy stale brakuje w rolnictwie. Przykładem może być uprawa rzodkiewek, której uprawy nie można zmechanizować - cena przez cały sezon oscyluje wokół 2-2,5 zł/pęczek. Dla porównania w ostatnich 4 latach cena rzodkiewek nie przekraczała 1,6 zł/pęczek.

Bardzo duża jest podaż jabłek odmian letnich - ceny są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 1 do 3 zł/kg w zależności od odmiany i kalibru. Ekspert wyjaśnił, że z powodu suszy, a także z konieczności zmniejszania kosztów uprawy przeważają jabłka drobniejsze, tj. tańsze. W ofercie pojawiły się już pierwsze odmiany zimowe np. Ligol, Sampion, Rubin.

Ze względu na wysoką podaż bardzo tanie są śliwki, które wyceniane są w granicach od 0,75 do 2,5 zł/kg, stabilna jest podaż i cena borówki wysokiej - 12-22 zł/kg w zależności od standardu konfekcjonowania. Drogie są maliny, których cena dochodzi nawet do 30 zł/kg (owoce spod osłon). Z powodu ochłodzenia spadł popyt na arbuzy, natomiast brakuje bananów; ich cena podskoczyła do 6,2 zł/kg - wyliczył ekspert.