Dramat rozegrał się w pewnym gospodarstwie we wsi Kociołek, w gminie Gniewoszów, w powiecie kozienickim na Mazowszu. Gospodarz poszedł przed wieczorem do obory, by nakarmić bydło, ale długo nie wracał. Żona znalazła go martwego w oborze – podaje portal Echo Dnia.

Kobieta niezwłocznie zaalarmowała służby ratownicze, ale lekarz pogotowia mógł tylko potwierdzić zgon 53-letniego rolnika. Oględziny ciała nie przyniosły jednak odpowiedzi, jaka była przyczyna śmierci mężczyzny. Wiadomo, że zmarły leżał w budynku, w którym trzymane były także byki.

Czy to zwierzęta przyczyniły się do zgonu, czy tez mężczyzna umarł z przyczyn naturalnych – rozstrzygnąć ma sekcja zwłok i policyjne śledztwo.