W blokadzie wzięło udział kilkadziesiąt osób. W akcie protestu mieszkańcy gminy na godzinę zablokowali ruch na drodze krajowej nr 92 w miejscowości Topołowa. Wszystko za sprawą planów wywłaszczenia części gminy pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego:

- My nie protestujemy przeciwko rozwojowi, przeciwko inwestycjom. Protestujemy dlatego że nie są one przeprowadzane w harmonii z przyrodą i lokalnymi społecznościami. Władza nie rozumie mieszkańców, nie chce słuchać naszych postulatów stąd właśnie decyzja o proteście – mówił podczas wydarzenia Tadeusz Szymańczak, jeden z organizatorów akcji.

W proteście wziął udział także Marcin Podsędek, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego:

- Mieszkańcy gminy mają gigantyczny problem, a przez władzę są w tej sytuacji traktowania w sposób haniebny. Nikt nie rozmawia z nimi w sposób podmiotowy, nikt nie chce wysłuchać ich głosu. Nic zatem dziwnego że dochodzi do takich akcji. Sądzą że protesty będą eskalowały, nie tylko tutaj, ale też w innych lokalizacjach w które uderzy budowa CPK – mówił Marcin Podsędek.

Polityk wskazał również na liczne wątpliwości związane z ekonomicznym sensem budowy CPK. Jak mówił, rozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się rozwój lotniska Chopina i portu lotniczego w Modlinie. Przy odpowiednich inwestycjach ruch lotniczy w obu lokalizacjach może ulec zwiększeniu, a inwestycje te nie generują potrzeby wykupu ziemi i wywłaszczeń mieszkańców. Szczególnie, że w wyniku pandemii, a następnie wojny ruch lotniczy uległ znaczącemu ograniczeniu.

Uczestnicy protestu podkreślali także że w dobie obecnych wydarzeń (wojna, inflacja, wysokie koszty energii) wydawanie kolosalnych kwot na budowę nowego lotniska jest działaniem nieuzasadnionym.

Blokada drogi krajowej nr 92 zakończyła się około godziny 18.

Jak informują organizatorzy protestu, budowa samego Centralnego Portu Komunikacyjnego wiązać się będzie z wykupem około 8 tys. hektarów ziemi. Łącznie z inwestycjami w infrastrukturę kolejową wywłaszczonych zostanie 20 tys. hektarów gruntów rolnych. W samych tylko gminach Teresin, Baranów i Wiskitki wykupem zagrożonych jest blisko 800 domów.