Jak zaznaczył szef resortu rolnictwa w TVP Info do uchwalonej we wrześniu przez Sejm z inicjatywy PiS nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, która zakłada zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika oraz ograniczenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, są cztery najważniejsze poprawki".

- Pierwsza to powołanie Państwowej Inspekcji Ochrony Zwierząt, która jako jedyna będzie miała prawo do weryfikowania sposobu hodowli i traktowania zwierząt. Druga poprawka, to dopuszczenie uboju rytualnego, ta poprawka jest podyktowana aspektami ekonomicznym. Jest też poprawka dotycząca vacatio legis - wymienił.

Jak zaznaczył przesunięcie terminu wejścia w życie przepisów dotyczących uboju rytualnego i ferm zwierząt futerkowych na 1 stycznia 2022 r. "Takie vacatio legis spowoduje, że producenci, przedsiębiorcy rolni, hodowcy, będą mogli lepiej się przygotować.

I najważniejsza poprawka dotycząca rekompensat. "Chodzi o to żeby zabezpieczyć małych rolników. O szczegółach rekompensat jeszcze za wcześnie, żeby mówić, bo jeszcze nie wiemy, jaką ostateczną wersję przedstawią senatorowie" - powiedział.

Dodał, że poprawka złożona przez PiS przewiduje rekompensaty, które będą dotyczyć wszystkich tych rolników i przedsiębiorców, którzy w wyniku wejścia w życie ustawy utracą zyski w wyniku zmiany działalności lub jej zamknięcia. - Chodzi o to, żeby zrekompensować rolnikom straty w zysku - podkreślił.

Jak powiedział Puda, zmiany te odpowiadają na postulaty środowisk rolników.

Minister przypomniał też, że większość społeczeństwa w Polsce sprzeciwia się ubojowi rytualnemu, a ponad 70 proc. popiera zakaz hodowli zwierząt na futra. Zaznaczył, ze środowisko rolnicze jest inne niż środowisko miejskie.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Szef resortu rolnictwa odniósł się również do kwestii środków unijnych dla rolnictwa w nowej perspektywie budżetowej. Jak zaznaczył, jednym z priorytetów resortu jest, żeby w nowej perspektywie mali rolnicy mogli otrzymywać jak najwięcej środków europejskich. Teraz sytuacja wygląda tak, że kto jest większy ten dostaje więcej, moim zdaniem jest to niesprawiedliwe" - powiedział.

Jak dodał, ważne jest, żeby z tych środków korzystali i mniejsi, i duzi oraz żeby ograniczyć wkład rolników w pozyskanie tych środków, aby nie musieli na ten cel zaciągać kredytów, które potem będą musieli spłacać.