"Szanowni Państwo, posłuchajcie proszę opartej na faktach z ostatnich dni krótkiej opowieści o żenującej, zmasowanej i panicznej PiS-owskiej akcji korupcyjno-politycznej: Jarosław Kaczyński uparł się, żeby za wszelką cenę, nawet niezgodnie z prawem, bezpieczeństwem publicznym i zdrowym rozsądkiem, zrobić wybory prezydenckie w maju. I wysyła swoje popychadła, by korumpowały, kupowały albo zastraszały posłów" - pisze na swoim fejsbukowym profilu Paweł Kukiz, lider Ruchu Obywatelskiego Kukiz'15. Dalej wylicza przypadki takich rozmów i propozycji, adresowanych do posłów reprezentujących Kukiz'15.

Jednym z parlamentarzystów, których "poproszono" o poparcie dla forsowanych przez PiS wyborów korespondencyjnych miał być Jarosław Sachajko, były przewodniczący a obecnie jeden z wiceprzewodniczących sejmowej komisji rolnictwa. Poseł miał usłyszeć propozycje noszące znamiona korupcji politycznej, składane przez wysłannika partii rządzącej. Tak sytuację opisuje w swoim poście Kukiz:

"Do Jarosława Sachajki, posła Kukiz’15 z okręgu chełmskiego, byłego przewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa, dzwoni prezes jednego z największych w Polsce producentów kurczaków - Cedrobu . Drobiarz zachęca Sachajkę do poparcia PiS-owskiej ustawy o wyborach korespondencyjnych i sugeruje stanowisko w ministerstwie rolnictwa. Drobiarz zaprasza też na spotkanie z premierem. Po konsultacji ze mną, Jarosław Sachajko na spotkanie z Morawieckim idzie. Dużo okrągłych słów typowych dla premiera. Dobro Polski, dobro partii, dobro Dudy. Sachajko pyta, dlaczego premier nie rozmawia bezpośrednio ze mną. VATeusz na to, że Kukiz obraził jego ojca, ale on w swej łaskawości Kukizowi wybacza! (tak, rzeczywiście strasznie obraziłem Kornela, biorąc go na listy Kukiz’15 do Sejmu i zgłaszając na Marszałka Seniora, choć PiS zawsze Kornela wyśmiewał i unikał (o czym premier wie doskonale i się z tym faktem godził). Podsumowując - Premierowi Tysiąclecia i Drobiarzowi nie udaje się przekonać posła Sachajki do zdrady własnych przekonań i wyborców, i zagłosowania za przedłużeniem za wszelką cenę rządów Przekupywaczy i Szantażystów"

Wśród innych wymienianych w cytowanym wpisie polityków ugrupowania, których przekonywano do głosowania za wyborami korespondencyjnymi lub wstrzymania się od głosu mieli być: Stanisław Żuk, Agnieszka Ścigaj i Stanisław Tyszka. Paweł Kukiz zapowiedział również w innym wpisie, że ujawni "gdzie i jakie "fuchy" od PiS dostali ci z byłych posłów Kukiz'15, którzy tuż przed wyborami 2019 przeflancowali się na PiS-owców".