Z falą oburzenia nie tylko środowisk rolniczych spotkał się film, jaki zamieścił na swoim vlogu mistrz sportów motocrossowych, a obecnie również trener Artur Puzio. W opublikowanym materiale szkoleniowym Mistrz Polski popisuje się jazdą, udzielając wskazówek poczatkującym adeptom. W drodze do żwirowiska, gdzie ma nastąpić główna część pokazu skraca sobie jednak dojazd rozjeżdżając pole obsiane zbożem.

Najbardziej oburzający jest towarzyszący tym popisom komentarz na żywo. Mistrz okazuje się, jest zupełnie świadomy, że właśnie niszczy czyjeś pole: „Mam nadzieję, że rolnik nie będzie mnie gonić i rzucać we mnie młotkiem” – mówi w trakcie jazdy i ostrzega ewentualnych naśladowców: „Bo ci skubańcy potrafią być mściwi wbrew pozorom”. Tymi „skubańcami” w domyśle mają być rolnicy.

Pod filmikiem od razu pojawiły się krytyczne komentarze, które zwracają uwagę mistrzowi, że nie szanuje ciężkiej pracy rolnika i z premedytacją niszczy zboże. „Szkoleniowy materiał” natychmiast też zaczęli rozpowszechniać oburzeni internauci. W komentarzach pojawiają się m.in. uwagi, by nieodpowiedzialny sportowiec pokrył szkody rolnikowi, a jeśli tego nie zrobi, filmik może służyć w sądzie jako dowód.

Co ciekawe, z negatywnym odbiorem i krytyką zachowanie sportowca i trenera spotkało się również wśród innych fanów sportów motorowych. Zauważają oni, że właśnie przez takich jak on, amatorzy crossu spotykają się z niechęcią i negatywnym odbiorem społeczeństwa.

„Od sportowych mistrzów, których śledzi duża grupa kibiców możemy oczekiwać pewnego życiowego ogarnięcia. Tymczasem Artur Puzio, zdobywca tytułów we freestyle motocrossie, a obecnie trener, zrobił coś niezwykle głupiego, nagrał z tego film i opatrzył go jeszcze głupszym komentarzem. Ręce opadają.” – czytamy na portalu ścigacz.pl. „Kilka pucharów i jeden dzban” – komentują redaktorzy portalu.

Sam autor komentowanego filmu Artur Puzio po tej fali krytyki uważa, że stał się... ofiarą hejtu. Cóż, wypada tylko powtórzyć za innymi: ręce opadają...