Po półtorarocznym procesie zapadł wreszcie wyrok w sprawie myśliwego, oskarżonego o znęcanie się nad postrzelonym w trakcie polowania dzikiem. Michał Ł. usłyszał w Sadzie Rejonowym w Rawie Maz. wyrok więzienia w zawieszeniu oraz orzeczenia słonych kar finansowych - podaje lokalny portal egłos.pl.

Myśliwy stanął przed sądem za sprawa jednej z organizacji obrony praw zwierząt oraz filmików z polowań, opublikowanych w mediach społecznościowych. Został oskarżony o znęcanie się nad postrzelonym w trakcie legalnego polowania dzikiem, oraz bezprawne ustrzelenie słonki i sarny. Według prokuratury, mężczyzna miał przez 20 minut zadawać ból postrzelonemu w kręgosłup dzikowi, po czym dobić go nożem, co kłoci się z przepisami dotyczącymi prowadzenia polowań.

Prokurator domagał się kary bezwzględnego więzienia dla oskarżonego. Sąd uznał myśliwego winnym stawianych zarzutów i skazał go na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Sędzia orzekł też karę grzywny w wysokości 13 tys. zł oraz nakaz wypłaty nawiązki w kwocie 15 tys. zł na rzecz fundacji „LPM – Ruch na rzecz obrony praw zwierząt i ludzi”. Michał Ł. ma również pokryć koszty sądowe. W orzeczeniu znalazł się także 10-letni zakaz polowań oraz przepadek broni myśliwego.

Oskarżony w trakcie procesu przekonywał, że faktycznie dobił upolowanego dzika nożem, ale inne stawiane mu zarzuty są bezpodstawne. Twierdził również, że zdarzenie uwiecznione na filmie miało miejsce cztery lata wcześniej, niż mówi akt oskarżenia.Nie przyznawał się również do skłusowania słonki i ustrzelenia sarny bez upoważnienia.


Sąd dał jednak wiarę przedstawionym dowodom i zeznaniom świadków. Uzasadniając wyrok sędzia zwrócił uwagę na wysoką społeczną szkodliwość czynów. Wydany wyrok nie jest jeszcze prawomocny.