Jak poinformowała w czwartek rano dyżurna Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie, stany alarmowe są poprzekraczane na czterech wodowskazach na rzece San: w Jarosławiu stan alarmowy przekroczony jest o 20 cm, Leżachowie o 59 cm, Radomyślu o 21 cm, a w Nisku przekracza go o 20 cm. Natomiast w Przemyślu, gdzie w środę wieczorem stan alarmowy przekroczony był o 43 cm, obecnie płynie poniżej ostrzegawczego.

Znacznie obniżył się też poziom na rzece Wiszni (dopływ Sanu), gdzie w środę wieczorem stan alarmowy przekroczony był w Nienowicach o 115 cm, zaś w czwartek rano już tylko o 12 cm.

Ponadto na 8 wodowskazach na Wisłoku i także Sanie przekroczone są jeszcze stany ostrzegawcze, ale widać tendencję spadkową.

Ustabilizowała się sytuacja na Wisłoce i Wiśle, których wody obecnie, choć są wysokie, to płyną poniżej stanów ostrzegawczych.

Dyżurna WCZK zastrzegła jednak, że według prognoz na czwartek na Podkarpaciu mają wystąpić znowu burze z gradem, w czasie których ma spaść 40 milimetrów wody na metr, a podmuchy wiatru mają osiągać 75 km na godzinę.

W dalszym ciągu obowiązują na Podkarpaciu ogłoszone we wtorek dla części regionu przez wojewodę podkarpackiego Ewę Leniart alarmy i pogotowia przeciwpowodziowe.

Alarm powodziowy ogłoszono dla powiatów: bieszczadzkiego, leskiego, sanockiego, brzozowskiego, jarosławskiego, przemyskiego, przeworskiego, leżajskiego, niżańskiego i stalowowolskiego oraz dla miasta Przemyśla i gminy Gorzyce z powiatu tarnobrzeskiego oraz gminy Dynów i miasta Dynowa powiatu rzeszowskiego.

Natomiast pogotowie przeciwpowodziowe zostało wprowadzone dla powiatów: lubaczowskiego, krośnieńskiego, jasielskiego, dębickiego, strzyżowskiego, ropczycko-sędziszowskiego, łańcuckiego, mieleckiego, kolbuszowskiego oraz pozostałych gmin powiatu rzeszowskiego i tarnobrzeskiego oraz samego Tarnobrzega i Krosna.