Po zgłoszeniu od obrońców zwierząt policja interweniowała w pewnym gospodarstwie w Starej Hucie w gminie Kartuzy, w woj. pomorskim. Według zgłoszenia miała się tam znajdować nielegalna hodowla psów, które miały być utrzymywane w skandalicznych warunkach.


Informacje niestety znalazły potwierdzenie. Na prywatnej posesji przebywało 139 psów różnych ras: yorki, mastify tybetańskie, maltańczyki, bolończyki, buldogi, golden retrievery, labradory, chihuahua'y, beagle, owczarki niemieckie, dogi de bordeaux, cavaliery. Psy były wygłodzone, zaniedbane, nie miały odpowiedniego schronienia, ani dostępu do wody. Część z nich była chora, a opakowania po lekach świadczyły, że właściciele faszerowali czworonogi bez wiedzy lekarza weterynarii. Z uwagi na zły stan zwierząt i niewłaściwe warunku ich utrzymania, psy zostały odebrane i trafiły pod opiekę schronisk.


Na terenie posesji ujawniono również szczątki przynajmniej 251 psów. Właściciele pseudo hodowli twierdzili, że grzebali zwierzęta które same padały wskutek starości. Śledczy nie dali jednak wiary tym tłumaczeniom.

54-letnia Izabela U. i jej mąż, 56-letni Andrzej U. usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Sąd na wniosek prokuratury zdecydował o tymczasowym aresztowaniu małżonków.
Podejrzanym grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Właściciele hodowli nie przyznają się do winy.