Trzech młodych mężczyzn zatrzymali policjanci w związku ze sprawą kradzieży sprzętu, należącego do strażaków z OSP w Rudniku nad Sanem, w powiecie niżańskim (woj. podkarpackie). Gdy druhowie pojechali gasić pożar warsztatu samochodowego we wsi Glinianka, w gminie Ulanów, ktoś w czasie akcji skradł im piłę spalinową.

Sprawcę udało się wytypować przeglądając zdjęcia, które strażacy i mieszkańcy robili w czasie działań gaśniczych. Nasuwały one podejrzenie, że sprzęt ukradł pewien 16-latek z Koziarni, któremu towarzyszył 19-letni kolega. Obaj przyjechali na miejsce pożaru rowerami, by oglądać strażaków w akcji.

16-latek wiedząc, że w pobliżu nie ma zainstalowanych żadnych kamer monitoringu sądził, że kradzież ujdzie mu na sucho. Bardzo się zdziwił, gdy następnego dnia rankiem pod jego dom zajechali policjanci. Nastolatek mógł jednak złożyć wyjaśnienia następnego dnia. Musiał wpierw wytrzeźwieć, gdyż miał w organizmie 1,5 promila alkoholu.

Policjanci ustalili, że 16 i 19-latek po dokonanej kradzieży skontaktowali się z pewnym mieszkańcem Glinianki i zaproponowali mu sprzedaż łupu. Mężczyzna zapłacił im za piłę 300 zł. Uzyskane pieniądze młodzi mężczyźni przeznaczyli na alkohol.

Funkcjonariusze zatrzymali nastolatka, jego 19-letniego pomocnika oraz pasera, który odkupił kradziony sprzęt. Piła wróciła do remizy.