PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie będzie reprywatyzacji?

Nie będzie reprywatyzacji?

- Ponowne ograbienie ludzi, trzeba opracować nowy projekt - to pierwsze reakcje stowarzyszeń dawnych właścicieli, którzy utracili swoje nieruchomości w efekcie nacjonalizacji z lat 1944-1962, po informacji MSP, że projekt ustawy reprywatyzacyjnej "nie może być przeprowadzony".



Prace nad projektem trwały od 2008 r. W czwartek resort skarbu oświadczył, że projekt ustawy jest przygotowany, ale ze względu na "globalny kryzys finansowy" oraz duże obciążenia finansowe wynikające z tej ustawy, "w obecnej sytuacji ekonomicznej, projekt ustawy nie może być przeprowadzony". Według resortu ustawa reprywatyzacyjna powodowałaby "skokowy wzrost długu publicznego o 18 mld zł".
"Zawsze będzie trudna sytuacja finansowa, jeżeli postępuje się w sposób wyjątkowo niegospodarny i to nie jest żadne usprawiedliwienie. To ponowne ograbianie ludzi już raz ograbionych. Jestem zbulwersowany" - powiedział w reakcji na decyzję resortu Andrzej Rozenkowski, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości w Łodzi.

Dodał, że na zaspokojenie roszczeń reprywatyzacyjnych pieniądze odkładano na specjalny Fundusz Reprywatyzacji. "Trafiały tam pieniądze z prywatyzacji, w wysokości o ile pamiętam 5 proc., później ten odsetek zmniejszono, ale w Funduszu zgromadzono potężną kwotę, idącą w setki milionów. Pieniądze te zostały zabrane przez Ministerstwo Finansów na inne ważne cele, pomimo że wcześniej uchwalono, iż będą przeznaczone właśnie na zaspokojenie roszczeń reprywatyzacyjnych" - mówił Rozenkowski.
Prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego Jerzy Mańkowski powiedział natomiast, że "ten projekt był zły, gdyż mówił: damy wam tylko tyle, na co nas stać, a wiadomo, że nie stać na nic".

"Jeśli projekt jest zły, to lepiej go wstrzymać i zacząć od obliczeń, dobrego przygotowania merytorycznego" - zaznaczył. "Trzeba siąść do stołu i opracować rozwiązania korzystne dla wszystkich" - dodał. W jego ocenie zwrot w naturze byłby metodą korzystną dla obu stron.
"Marnowanie aktywów państwa jest największym złem, rewitalizować obszary wiejskie - zachęcać do inwestowania na swoim terenie - to by przynosiło dochody do Skarbu Państwa - nie byłoby kosztem" - wyjaśnił.

Prezes poznańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego Wojciech Kęszycki przypomniał z kolei, że Polska jest "jedynym krajem spośród dawnych , który nie dokonał reprywatyzacji znacjonalizowanego mienia". Dodał, że nie liczył, iż jeszcze w tej kadencji Sejmu uda się ustawę przeprowadzić. "Jeżeli takiej ustawy nie uchwali się w dwóch pierwszych latach kadencji, to już później nie ma na to czasu, dlatego że opinia publiczna nie jest w tej chwili zainteresowana załatwieniem tej sprawy. Tym zainteresowane są jedynie środowiska ziemian, środowisko aptekarzy, przemysłowców, wszystkich tych, którym odebrano ich własności" - powiedział Kęszycki.

Według mediów projekt, nad którym pracował rząd, przewidywał wypłatę świadczeń pieniężnych dla dawnych właścicieli (którzy byli obywatelami Polski w chwili utraty mienia) lub ich spadkobierców. Zgodnie z założeniami mieli oni występować do wojewodów, którzy wydawaliby decyzje o prawie do zadośćuczynienia i wartości danego majątku. Wysokość świadczeń zależałaby od podzielenia przeznaczonej na ten cel kwoty ok. 20 mld zł przez ogólną wartość przejętego mienia, wynikającą z decyzji wojewodów.

Projekt nie przewidywał restytucji mienia w naturze, przez co był krytykowany przez ograbionych w PRL właścicieli. Podkreślali oni wielokrotnie, że przejęte przez państwo zespoły dworsko-parkowe często popadają w ruinę.

Jak poinformował resort skarbu na swojej stronie internetowej, projekt ustawy jest przygotowany, ale "ze względu na znaczące, czynione w ostatnich latach oszczędności, związane z globalnym kryzysem finansowym w wielu dziedzinach naszego życia społecznego i gospodarczego oraz duże obciążenia finansowe wynikające z tej ustawy, w obecnej sytuacji ekonomicznej projekt ustawy nie może być przeprowadzony".
Projekt ustawy o świadczeniach pieniężnych przyznawanych niektórym osobom, których dotyczyły procesy nacjonalizacji został przygotowany w Ministerstwie Skarbu w 2008 r. Projekt był omawiany na licznych spotkaniach i podlegał uzgodnieniom m.in. z Rządowym Centrum Legislacji i Prokuratorią Generalną.

Ostatnie spotkanie w ramach Komitetu Stałego Rady Ministrów na temat projektu, jak poinformowano, odbyło się w lutym zeszłego roku. W następstwie uzgodnień minister finansów został zobowiązany do przygotowania analizy nt. wpływu tej regulacji na przyrost długu sektora finansów publicznych w latach 2010-1016.

"Minister Finansów (...) wskazał, iż w przypadku wejścia przedmiotowej ustawy w życie w 2012 r., z chwilą zakończenia wydawania decyzji administracyjnych dotyczących przyznania świadczeń nastąpi skokowy wzrost długu publicznego o 18 mld zł i relacji długu do PKB o ok. 1-1,1 punktu procentowego. Przeznaczenie na realizację ustawy kwoty 20 mld złotych może zatem spowodować przekroczenie przez Polskę dozwolonej przez Unię Europejską bariery długu publicznego w stosunku do PKB" - poinformowało ministerstwo skarbu. Polska jest jedynym państwem postkomunistycznym, które nie uregulowało całościowo stosunków własnościowych.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • orla 2011-03-11 13:59:03
    Nacjonalizacja była skutkiem nienawiści klasowo-narodowościowej, tak jak zbrodnia katyńska. Polska , tak jak Rosja, nie chce się rozliczyć z własną historią.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.23.219.12
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.