Policjanci z Nowego Żmigrodu pojechali na wezwanie 59-letniego mieszkańca Samoklęsk, który podczas porządkowania ogrodu wokół domu rodzinnego, znalazł dwa niewybuchy. Funkcjonariusze potwierdzili to zgłoszenie i zabezpieczyli teren do czasu przybycia funkcjonariusza z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego jasielskiej komendy.

Pociski znajdowały się w ziemi na głębokości około 30 cm. Ponieważ stwarzały realne zagrożenie dla życia ludzi i istniało realne podejrzenie, że może być ich więcej, teren został zabezpieczony do czasu przyjazdu saperów z 21 Batalionu Dowodzenia w Rzeszowie.

Niebezpiecznym znaleziskiem zajęli się saperzy. Po sprawdzeniu terenu okazało się, że w ogródku spoczywa pod powierzchnią ziemi dużo więcej wybuchowych pamiątek z czasów II wojny światowej. Łącznie wykopano ponad 200 różnych pocisków: 40 pocisków artyleryjskich kal. 75 mm, 165 granatów moździerzowych kal.120 mm, oraz jeden pocisk do granatnika.

Akcja wydobywania arsenału trwała 4 dni. Pociski zostały wywiezione i zneutralizowane przez saperów. Policja apeluje: jeśli znajdziemy niewybuchy lub niewypały, pod żadnym pozorem nie wolno ich dotykać ani przenosić, a także kategorycznie nie wolno wrzucać ich do ognia, stawu, jeziora czy rowu. Miejsce znalezienia należy w sposób wyraźny oznaczyć, zabezpieczyć przed dostępem osób postronnych i niezwłocznie poinformować odpowiednie służby, w tym policję.