Jak ubolewają leśnicy - tak złych statystyk wiosennych dotąd na skale kraju nie odnotowano. Od początku roku lasy płonęły ponad 1400 razy, ale początek kwietnia przyniósł prawdziwą kumulację zdarzeń.

Dla przykładu, w Nadleśnictwie Trzcianka w powiecie pilskim (woj. wielkopolskie) w ciągu czterech dni kwietnia dwa razy walczono z ogniem. Tam miał tez miejsce jeden z największych pożarów ostatnich dni, który gaszono w piątek 5 kwietnia. Ze względu na dość silny wiatr strażacy mieli problem z opanowaniem żywiołu. Do akcji trzeba było zaangażować również samoloty gaśnicze, które operowały w działaniach ponad 14 godz.

„Na skutek pożaru w leśnictwie Rychlik spłonęło niemal 28 ha lasu. Ogień zniszczył również drzewa w wieku 100-125 lat. Straty byłyby większe, gdyby nie sprawnie przeprowadzona akcja gaśnicza, w której brali udział strażacy, leśnicy i pracownicy zakładów usług leśnych. W gaszeniu wzięło udział 19 jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego i okolic.” - czytamy w oficjalnej informacji LP.

Leśnicy i strażacy apelują o rozwagę i ostrożność podczas spacerów w lesie. Wiele z odnotowanych pożarów było też skutkiem niedozwolonego wypalania traw, a ogień z płonących pastwisk i nieużytków przenosił się na pobliskie lasy.