Niewinne grzybobranie zakończyło się interwencją policji i wojskowych saperów zabezpieczeniem 22 granatów moździerzowych. A wszystko za sprawa mieszkańca gminy Międzyrzec Podlaski na Lubelszczyźnie, który wybrał się na grzyby do lasu koło wsi Sitno.

Mężczyzna szukając w ściółce prawdziwków natknął się na zardzewiały niewybuch, a potem w pobliżu znalazł kilka kolejnych. Zadzwonił więc na policję, by zawiadomić o znalezisku.

"Policjanci wspólnie ze strażakami Ochotniczej Straży Pożarnej Rzeczyca zabezpieczyli to miejsce przed dostępem dla osób postronnych, pilnując znalezisko do czasu przybycia patrolu rozminowania z Jednostki Wojskowej w Chełmie. Okazało się, że są to granaty moździerzowe pochodzące prawdopodobnie z czasów II wojny światowej. Saperzy sprawdzili pobliski teren ujawniając kolejne niewybuchy. Łącznie znalezione zostały 22 granaty" - relacjonuje na swojej stronie internetowej Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie.

Niewybuchy zostały przez saperów zneutralizowane.