PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

NIK: fermy zwierząt uciążliwe dla mieszkańców i środowiska naturalnego

NIK: fermy zwierząt uciążliwe dla mieszkańców i środowiska naturalnego

Autor:

Dodano:

Tagi:

Wielkoprzemysłowe fermy zwierząt są często bardzo uciążliwe dla osób mieszkających w sąsiedztwie i środowiska naturalnego. Nadzór nad nimi jest dziurawy, co wykorzystują niektórzy właściciele ferm - wynika z kontroli NIK.



W Polsce działają 864 wielkoprzemysłowe fermy zwierząt. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli właściciele tych ferm mogą bez trudu obchodzić przepisy dot. ochrony środowiska. Teoretycznie do prowadzenia fermy wielkoprzemysłowej potrzebne jest tzw. pozwolenie zintegrowane, nakładające na właścicieli wymogi związane z ochroną środowiska - fermy muszą np. przestrzegać warunków poboru wód i emisji hałasu, prawidłowo wykorzystywać energię, a także przestrzegać zasad wykorzystania wytwarzanych na fermie odchodów zwierzęcych jako nawozu naturalnego. W praktyce można tego uniknąć dzieląc fermę na kilka mniejszych. Mniejsze fermy nie mają bowiem obowiązku posiadania pozwolenia zintegrowanego.

W przypadku średnich ferm (do 1500 tuczników, 600 macior lub 40 tys. kur) istnieje tylko obowiązek zgłaszania prowadzonej działalności do Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Jeszcze mniejsze fermy (poniżej 429 tuczników, 171 macior lub 15 tys. kur) nie mają nawet tego obowiązku.

NIK zwraca uwagę, że część właścicieli ferm wielkoprzemysłowych wykorzystuje tę prawną furtkę - formalnie, w urzędowej dokumentacji dzieli swoje gospodarstwa na mniejsze, choć w rzeczywistości nie przeprowadza żadnych zmian.

Często taki podział ferm polega jedynie na wydzierżawieniu lub użyczeniu kilku jej budynków innej osobie, np. komuś z rodziny. "W 2012 r. właścicielka fermy drobiu w miejscowości T., uzyskała pozwolenie zintegrowane. W trakcie kontroli w lipcu 2013 r. przedstawiła umowę użyczenia zawartą między nią a jej córką, na mocy której dwa kurniki zostały podzielone. Dzięki temu pozwolenie zintegrowane wygaszono i fermę zwolniono od stosowania wielu wymogów, które musiała wcześniej spełniać" - podaje przykładowo NIK.

W latach 2011-2013 kontrole tylko jednej wojewódzkiej inspekcji ochrony środowiska (w Warszawie) ujawniły podział 13 ferm drobiu i trzody chlewnej. W ten sposób powstało 31 mniejszych ferm.

Innym problemem są nieprzyjemne zapachy i hałas w okolicach ferm, bardzo uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. "Ustalenia kontrolerów NIK wykazały, że wciąż nie wypracowano skutecznego sposobu przeciwdziałania uciążliwości zapachowej, pomimo tego, że Ministerstwo Środowiska pracowało nad odpowiednią ustawą pięć lat. Wielokrotnie zmieniano założenia projektu tej ustawy, prowadzono kolejne konsultacje międzyresortowe i społeczne, aż wreszcie, podjęto decyzję o zaniechaniu prac, ze względu na duży sprzeciw samorządowców i przedstawicieli poszczególnych branż gospodarki" - informuje NIK w wynikach kontroli.

NIK informuje, że Ministerstwo Środowiska oceniło, że obecnie nie ma możliwości przeprowadzenia z sukcesem procesu legislacyjnego projektu ustawy "odorowej" i sprawa uciążliwości zapachowej wróciła do uzgodnień międzyresortowych.

Zdaniem NIK żadna z inspekcji odpowiedzialnych za kontrolowanie ferm wielkoprzemysłowych (Inspekcja Weterynaryjna, Inspekcja Ochrony Środowiska i Państwowa Inspekcja Sanitarna) nie robiła tego właściwie. Wątpliwości Izby budzi m.in. częstotliwość kontroli wielkoprzemysłowych ferm drobiu. Teoretycznie zalicza się je do drugiej kategorii ryzyka, zatem powinny być kontrolowane co dwa lata. Jednak Główny Inspektorat Ochrony Środowiska dopuścił możliwość jeszcze rzadszych kontroli - np. w latach 2011-2013 Inspekcja Ochrony Środowiska kontrolowała co roku tylko od 34 proc. do 42 proc. ferm drobiu.

Ferm zwierząt dostatecznie nie kontrolowała także Państwowa Inspekcja Sanitarna. Żadna ze sprawdzonych przez NIK ośmiu powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych nie miała w swojej ewidencji aktualnych danych o wszystkich fermach podlegających ich nadzorowi. Brak aktualnych danych, np. o liczbie ferm zwierząt - w ocenie NIK - uniemożliwiał nadzór nad warunkami higieny pracy.

Na zlecenie NIK Inspekcja Ochrony Środowiska, Inspekcja Weterynaryjna, Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz Nadzór Budowlany przeprowadziły kontrole w fermach zwierząt na terenie województw: łódzkiego, kujawsko-pomorskiego, zachodnio-pomorskiego oraz pomorskiego. Kontrolami objęto wielkoprzemysłowe fermy trzody chlewnej i drobiu oraz fermy zwierząt futerkowych.

Na 61 ferm (20 trzody chlewnej, 21 drobiu, 20 zwierząt futerkowych) skontrolowanych przez inspekcję weterynaryjną, w 22 stwierdzono nieprawidłowości. Dotyczyły głównie braku należytej czystości budynków oraz niewłaściwego stanu sanitarno-higienicznego ich otoczenia oraz niewystarczającej liczby mat dezynfekcyjnych zabezpieczających wjazd do gospodarstwa. Wątpliwości inspektorów wzbudził także sposób przechowywania zwłok zwierząt, które w kilku przypadkach były składowane w źle oznakowanych kontenerach, niezabezpieczonych przed dostępem zwierząt. W kilku przypadkach inspekcja weterynaryjna odnotowała także brak właściwej opieki nad zwierzętami. Trzymano je w szkodliwych warunkach - np. świnie nie miały zapewnionej odpowiedniej powierzchni, wystarczającego oświetlenia, nie usuwano im odchodów i resztek pasz. W fermach drobiu z kolei kury były stłoczone w klatkach, a w fermach zwierząt futerkowych zbyt mała powierzchnia klatek powodowała uszkodzenia i urazy ciała.

Inspekcja Ochrony Środowiska skontrolowała 62 fermy wielkoprzemysłowe - 18 z nich nie przestrzegało warunków pozwoleń zintegrowanych, m.in. nie monitorowano hałasu. W trzech fermach świń w zachodniopomorskim niewłaściwie monitorowano wody podziemne w rejonie zagospodarowania odchodów. Natomiast w fermie świń w łódzkim niewłaściwe przechowywano odchody (w nieprawidłowo przykrytych zbiornikach w złym stanie technicznym).



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • maxio 2015-01-13 18:21:29
    Niech zaczną badać mięso na zawartość antybiotyków ,sterydów,i hormonów wzrostu ,to zobaczycie jak szybko zaczną zamykać te fermy,, ,zostanie tylko uświadomić naród Polski co kupują i jedzą ,,,,zresztą widać to po kolejkach do oddziałów onkologicznych,,,,i zaczną szanować małych rolników którzy jeszcze produkują zdrowo .....
  • Pieniądz rządzi światem 2015-01-08 19:38:37
    Ten co się zna na pieniądzu który rządzi światem zna się także na rolnictwie bo sam chowa świnie. I widzi jak fermy wykańczają drobnych hodowców. Może i to jest zgodne z prawami ekonomii, ale rolnictwo powinno też pełnic funkcje społeczną a nie być tylko maszynką do zarabiania pieniędzy. Tak więc szanowna pani prosze darować sobie takie komentarze bo odnosze wrażenie że nie potrafi pani czytać ze zrozumieniem i nie do końca wie o co chodziło w moim wpisie :)
  • Krycha 2015-01-08 16:21:15
    TEN CO SIĘ ZNA NA PIENIĄDZU, KTÓRY RZĄDZI ŚWIATEM, NIE MA POJĘCIA O PRODUKCJI ROLNICZEJ, A NA WSI BYŁ NA WAKACJACH JAKO DZIECKO.
  • rolnik z pomorza 2015-01-07 17:21:24
    Wedlug przepisów UE locha przed porodem powinna mieć materiał do zrobienia gniazda. Z wiadomych przyczyn na ruszt niech nie posypie trocin czy słomy. Tylko dlaczego nikt tego nie kontroluje na duzych fermach a malych gospodarst czepiaja sie o byle pierdołe.
  • Pieniądz rządzi światem 2015-01-07 12:29:18
    Chów masowy to samo zło. Dla wszystkich. Cierpią na tym zwierzęta chowane w nieludzkich warunkach, mieszkańcy wdychający smrody i mali rolnicy nie mogący konkurować z fermami. Tyle mówi się o dobrostanie zwierząt, a tak naprawde przepisy nie zakazują niczego, co by szkodziło fermiarzom. Przynajmniej jeśli chodzi o chlewnie. Jeśli UE jest taka humanitarna to niech zabroni trzymania świń na rusztach, czy cięcia ogonów co dla mnie jest barbarzyństwem. Na fermach korzystają tylko jednostki, na ogół z zachodnim kapitałem.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.216.79.60
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.