- Teraz może być tak, że ryby będą snąć nie z powodu zanieczyszczenia rzeki, ale z powodu przyduchy. Podobnie ma się sytuacja na Międzyodrzu i to jest bardzo niedobra wiadomość - poinformował podczas konferencji prasowej wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki.

Jak dodał "teraz mamy poziom tlenu zdecydowanie poniżej tych norm, które pozwalają organizmom normalnie funkcjonować".

Przekazał, że natlenienie wody zarejestrowane przez stację pomiarową w Widuchowej wynosiło 1,5 mg/l.

- Procesy gnilne, które niewątpliwie zachodzą, rozkład organizmów żywych, głównie ryb w wodzie, nie sprzyjają poziomowi tlenu - powiedział Bogucki.

Dodatkowo wskazał też na niesprzyjające czynniki atmosferyczne, niski poziom wody, bardzo wysoką temperaturę.

Jak dodał "za chwilę będzie trudność rozgraniczenia tego, czy powodem śnięcia ryb jest czynnik związany z napływem rzeki i mas wody z południa, czy bardzo niskie ilości tlenu".

Wojewoda zachodniopomorski przekazał, że wszystko wskazuje na przedłużenie zakazu korzystania z wód Odry. Rozporządzenie zostało wydane w piątek i obowiązuje do 18 sierpnia. W czwartek ma zapaść ostateczna decyzja, co do jego przedłużenia.

W regionie powstało 26 zapór, znajdują się w 15 miejscach. Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska pobiera próbki wody we wszystkich zachodniopomorskich powiatach, które leżą w dorzeczu Odry.