- Wieczorne burze potrwają na północy do 20, a na południowym wschodzie do 22 lub 23. Po północy powinno być już spokojnie - powiedział synoptyk IMGW Kamil Walczak.

Jeśli pojawia się opady, to - jak przewidują meteorolodzy - nie powinno spaść więcej niż 10 litrów na metr kwadratowy.

- Będzie ciepło, od 17 do 20 stopni nawet. Chłodniej jedynie w regionach podgórskich, od 13 do 16 stopni - powiedział Walczak.

Synoptyk zapowiedział też słaby wiatr ze wschodu i dodał, że w drugiej części nocy spodziewane są też mgły ograniczające widoczność do 500 m.

- Natomiast czwartek zapowiada się jeszcze bardziej upalny. Spodziewane maksymalne temperatury to od 28 do 33 stopni - przekazał synoptyk IMGW.

Najcieplej ma być na zachodzie kraju i tam też spodziewane są burze.

- Będą one gwałtowniejsze niż te, z którymi mieliśmy do czynienia przez ostatnie dni. Prędkość wiatru może wzrosnąć do 85 km/h, a na metr kwadratowy spaść nawet 20 litrów wody - powiedział Walczak.