Od 5 dni trwa obława na stado byków, które wymknęło się z pewnego gospodarstwa w gminie Lubichowo, w woj. pomorskim. W akcji poszukiwawczej biorą udział strażacy, leśnicy i okoliczni rolnicy - donosi regionalny portal ZawszePomorze.pl.

Byki uciekły 30 czerwca br.To jeszcze młode, około 500-kilogramowe sztuki, które potrafią szybko się przemieszczać i bywają agresywne. Władze gminy Lubichowo oraz Sołectwo Lubichowo ostrzegają mieszkańców i na bieżąco relacjonują sytuację. Akcję koordynuje wójt Lubichowa, który poprosił o wszelkie informacje na temat aktualnego pobytu stada. Według ostatnich doniesień stado przebywało w rejonie wsi Oscypel i Osowo Leśne.

Początkowo byki pognały w kierunku rzeki. Strażakom udało się je zapędzić w trudno dostępne miejsce, mając nadzieję na złapanie całego stada. Przy próbie schwytania jeden ze strażaków został ugodzony rogiem, a jedno zwierzę padło. Niestety, burza sprawiła, że byki się rozpierzchły. Ktoś widział jak płynęły rzeką Wdą, ktoś inny dostrzegł byki w lesie. W poszukiwaniach pomagają strażakom właściciele dronów. Wczoraj jeszcze byków nie złapano.

Czas działa tu na niekorzyść. Jak na łamach ZawszePomorze.pl stwierdził lekarz weterynarii, zwierzęta na wolności stopniowo dziczeją i z każdym dniem ich schwytanie będzie trudniejsze. Być może jedynym wyjściem okaże się odstrzał byków, które stanowią już zagrożenie.