Wypadek miał miejsce na skrzyżowaniu drogi krajowej nr76 w Sięciaszce w powiecie łukowskim, z gminną drogą w kierunku Zalesia. W zdarzeniu uczestniczyły: pickup toyota hilux, osobowa skoda i ciągnik rolniczy marki zetor.

Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący toyotą wyjeżdżając z drogi podporządkowanej uderzył w jadący drogą z pierwszeństwem ciągnik rolniczy z doczepioną zgrabiarką. Ciągnik w wyniku zderzenia został zepchnięty na przeciwny pas ruchu i wjechała w niego jadąca z przeciwka skoda.

Pomocy lekarskiej i wizyty w szpitalu wymagali w wyniku wypadku kierowcy skody i ciągnika. Ich obrażenia okazały się jednak niegroźne. Obaj poszkodowani relacjonowali zgodnie, że kierowca toyoty nie zatrzymał się przed znakiem „stop” i bardzo szybko wyjechał z drogi podporządkowanej na skrzyżowanie. 28-latek z Parczewa, który kierował pickupem tłumaczył się, że nie zauważył znaku, gdyż oślepiło go słońce. Tyle, że jak ustalili funkcjonariusze, w chwili zdarzenia kierowca toyoty miał słońce… za plecami.

Policjanci, za rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa w ruchu drogowym zatrzymali kierowcy toyoty prawo jazdy. Wkrótce jego sprawa znajdzie finał w sądzie. Funkcjonariusze zatrzymali również prawo jazdy traktorzyście. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości okazało się bowiem, że 29-latek z gminy Łuków miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna usłyszy zarzuty i jego sprawa też zakończy się w sądzie.