Na 18 tys. zł oszacowali straty właściciele gospodarstwach w przysiółku Wola, w gminie Ropa, w powiecie gorlickim, w wyniku burzy która przeszła nad ich gminą. Od uderzenia pioruna padły trzy krowy, z których dwie były cielne. Hodowcom trudno było uwierzyć, w to co się stało, bowiem krowy nie znajdowały się wtedy na pastwisku, ale stały w oborze - donosi Gazeta Krakowska.

Gospodarze nie martwili się o zwierzęta, słysząc huk i widząc błyski zwiastujące nawałnicę. Wszystkie 5 krów w porę zagoniono do obory. Gdy jednak po burzy rolnik poszedł nakarmić krowy, zastał trzy martwe sztuki. O przyczynach ich śmierci świadczyły zwisające z sufitu lampa, przepalone przewody i gniazdko elektryczne.

Hodowcy musieli przekazać padłe sztuki do utylizacji. Dla rodziny gospodarującej na niespełna 10 ha, bydło mleczne stanowi główne źródło dochodu. Jak podaje GK, za jedną z porażonych krów zapłacili niedawno 5500 zł. Na szybką odbudowę stada ich nie stać. Na szczęście pomoc rodzinie organizuje miejscowa parafia i wójt gminy.