Zwierzęta wyrwały się z gospodarstwa i chciały przejść przez zamarźniętą rzekę Narew, w rejonie mostu w Surażu, w powiecie białostockim na Podlasiu. Niestety, w połowie drogi zarwał się pod nim lód i wpadły do wody. Nie było szans, by samodzielnie wydostały się z przerębla.

Jak relacjonują strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku, zwierzęta znajdowały się około 6 metrów od brzegu. Strażacy przy użyciu piły mechanicznej wycięli w lodzie korytarz do uwięzionego bydła. Potem ratownicy w specjalnych ubraniach do pracy w wodzie i z pomocą sań lodowych przedostali się do krowy i zaczepili jej za rogi linę, po czym zwierzę wyprowadzono na brzeg. Cielę samodzielnie zaś podążyło za matką. Całe i zdrowe zwierzęta wróciły do obory.

W akcji wzięli udział strażacy z KM PSP Białystok, OSP Suraż i OSP Łapy.