Pewna krowa w przykry sposób przekonała się, że staw nie zamarł wystarczająco, by po nim spacerować. Lód okazał się zbyt cienki i zwierzę wpadło do stawu. Na szczęście nie utonęła, ale stała zanurzona po sam łeb w lodowatej wodzie.

Krowa nie dała rady wydostać się na brzeg i gospodarz również nie mógł do niej dotrzeć. Na pomoc ruszyli strażacy z OSP Filipów i OSP Zusno. Wspólnymi siłami wyciągnęli zwierzę na brzeg. Było skrajnie wychłodzone, ale po osuszeniu szybko doszło do siebie w oborze.