- Otrzymaliśmy blisko 270 zgłoszeń dotyczących szkód wyrządzonych przez zwierzęta gatunków chronionych. W większości są one spowodowane przez wilki i bobry - powiedział w piątek rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie Łukasz Lis.

Przypomniał, że w ubiegłym roku za 416 szkód rolnikom wypłacono 622 tys. zł.

Jak zaznaczył rzecznik, "najwięcej zgłoszeń, bo 123, dotyczy, podobnie jak w roku ubiegłym, aktywności wilków".

- Widoczny jest natomiast spadek szkód wyrządzonych przez bobry. Zazwyczaj były one na podobnym poziomie jak te wilcze. W tym roku zgłoszony ich ponad 100; dla porównania, w 2019 roku zanotowano 149, a dwa lata temu 211 - mówił Lis.

Również mniej niż przed rokiem jest szkód powodowanych przez niedźwiedzie.
- Jednak pod względem finansowym nie jest to tak duża różnica - dodał rzecznik RDOŚ.

Zwrócił uwagę, że szkody wywołane przez wilki dotyczą przede wszystkim strat w pogłowiu zwierząt gospodarskich, głównie owiec. - W tym roku oprócz owiec, wilki ubytki poczyniły też w hodowlach jeleniowatych - zauważył Lis.

Z kolei niedźwiedzie, głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, wyrządziły dotychczas ponad 22 szkód na kwotę ok. 74 tys. zł. Są to przede wszystkim straty w rodzinach pszczelich. Natomiast szkody wyrządzane przez bytującą w Bieszczadach górską populację żubra wycenione zostały na prawie 3 tys. zł.

- Od wielu lat, najmniej problemów mamy z rysiami. W tym roku bilans strat powodowanych przez rysie to dwa jelenie i jedna owca. W ubiegłym roku nie było żadnych zgłoszeń - wyjaśnił Lis.

Za zniszczenia dokonane przez zwierzęta chronione płaci Skarb Państwa, a za szkody zwierzyny łownej - koła łowieckie.