Zdarzenie miało miejsce 6 marca br. w Porębie Wielkiej, w gminie Oświęcim. Dwie alpaki, które przez kilka dni gościły w jednym z gospodarstw i miały promować hipoterapię, wykorzystały nieuwagę opiekunki i wybrały się na wycieczkę po wiosce.

Egzotyczne zwierzęta wzbudzały spore zainteresowanie mieszkańców z ul. Wadowickiej, oraz zdziwienie kierowców. Niestety, stwarzały również pewne zagrożenie w ruchu. We wskazane miejsce natychmiast pojechał jeden z patroli ruchu drogowego. Policjanci nie mieli większego problemu ze zlokalizowaniem charakterystycznych uciekinierów. Najpierw zgonili alpaki z drogi na pobliska łąkę, a wówczas do akcji wkroczyła opiekunka zwierząt z marchewką.

Na szczęście uciekinierki zgłodniały i dały się przekonać do powrotu do stajni. Kobieta wytłumaczyła, że alpaki wzięła pod opiekę na kilka dni, aby promować hipoterapię jako jedną z metod rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Policjanci pouczyli opiekunkę o obowiązku zachowania nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt.

Jak czytamy w komunikacie oświęcimskiej komendy powiatowej, to nie pierwsza tego typu interwencja policjantów w sprawie zwierząt w tarapatach. Zdarzyło się im już chwytać spłoszone jałówki i konie, odnajdować skradzione lub zagubione psy, a nawet ukarać mandatem właściciela wielbłąda – turysty.