Funkcjonariusze z komisariatu w Mokobodach i Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach w wyniku działań odzyskali spycharkę, skradzioną z terenu wyrobiska żwirowego w gminie Kotuń. Do kradzieży maszyny doszło 20 sierpnia po południu. Śledczy w ciągu zaledwie kilku godzin zlokalizowali skradziony sprzęt. Znajdował się on w garażu, na terenie sąsiedniej miejscowości.

Na posesji zatrzymano 26-latka, któremu przedstawiono zarzut kradzieży. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia. Odzyskany sprzęt o wartości 40 tysięcy złotych został przekazany właścicielowi.

Wartą blisko 130 tys. złotych ładowarkę teleskopową i koparkę gąsienicową o wartości 50 tys. złotych odzyskali podczas wspólnych działań funkcjonariusze wołomińskiej komendy oraz z komisariatu w Tłuszczu. Policjanci zatrzymali 30-latka podejrzewanego o kradzież i przywłaszczenie obu maszyn.

Sukcesy te to rezultat powiadomienia od pewnego mieszkańca, który w lesie opodal wsi Emilianów natknął się na małą koparkę marki JCB, którą ktoś najwyraźniej chciał ukryć. Policjanci podejrzewając, że maszyna została skradziona urządzili zasadzkę. Po kilku godzinach obserwacji na miejscu zjawił się mężczyzna, który wsiadł do kabiny koparki i zamierzał nią odjechać. Policjanci mu na to nie pozwolili.

Podczas zatrzymania mężczyzna kopał stróżów prawa i nie stosował się do poleceń. Na komendzie przyznał się jednak do kradzieży maszyny. Policjanci przeszukali miejsce zamieszkania 30-latka. Tam w stodole pod plandeką ujawnili ładowarkę teleskopową. Po sprawdzeniu okazało się, że maszyna być poszukiwana przez funkcjonariuszy z Tłuszcza. Została skradziona 8 lipca w Starym Kraszewie. Warta blisko 130 tys. ładowarka została przekazana właścicielowi. Ujawniona w lesie koparka gąsienicowa o wartości 50 tys. złotych trafiła na policyjny parking. Funkcjonariusze ustalili, że została skradziona 20 sierpnia w Woli Rasztowskiej.

Zatrzymany oprócz zarzutów popełnienia przestępstw przeciwko mieniu, usłyszał również zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza Policji. Postanowieniem Prokuratora Rejonowego w Wołominie został oddany pod policyjny dozór. 30-latek działał w warunkach recydywy, więc grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.