Zdarzenie miało miejsce 2 maja br. w jednym z gospodarstw w gminie Potworów na Mazowszu. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Przysusze, pewien rolnik wyjechał z gospodarstwa na pole w pobliżu domu. Miał obsiać pole, więc do ciągnika miał doczepiony siewnik. Przerwał prace w południe i poszedł do domu się posilić. Gdy wrócił po około kwadransie, traktora już nie było.


Gospodarz od razu o kradzieży powiadomił policję. Stratę wycenił na 35 tys. zł. Niemal w tym samym czasie, do dyżurnego komendy wpłynęło zgłoszenie o kolizji drogowej z udziałem ciągnika rolniczego. Jak wynikało z zawiadomienia, traktor z doczepionym siewnikiem miał podczas wymijania zawadzić o ciężarowego mercedesa i odjechać z miejsca kolizji. Na miejsce szybko pojechali policjanci drogówki. Tam czekała na nich tylko pasażerka mercedesa, bo kierowca jak się okazało ruszył w pościg za sprawcami.


Złodzieje wystraszyli się i w okolicy Rdzowa porzucili skradziony ciągnik z siewnikiem w zagajniku. Potem wsiedli do osobowego volkswagena i odjechali. Na szczęście kierowca ciężarówki cały czas nagrywał swój pościg smartfonem. Udało mu się utrwalić także wizerunki sprawców.


Nagranie znacznie przyspieszyło ustalenie personaliów złodziei. Policjanci tego samego dni zatrzymali trzech pijanych mieszkańców gminy Potworów w wieku 32, 35 i 37 lat. Wszyscy zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Dwóch z nich usłyszało zarzut kradzieży ciągnika rolniczego wraz z siewnikiem, za który grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.