Do zdarzenia doszło w miniony piątek około godz. 16.00, na drodze krajowej nr 8 w rejonie Sztabina, w powiecie augustowskim na Podlasiu. Jak podaje portal auto.dziennik.pl, kierujący elektrycznym Porsche Taycan Turbo wyjechał z zakrętu, nie wyhamował i wjechał pod załadowaną przyczepę do przewozu balotów. W dodatku na kompletnie rozbity samochód spadł jeden z balotów z sianokiszonką.

Kierowca auta może mówić o wielkim szczęściu, bowiem wyszedł ze zdarzenia bez szwanku. Obrażeń nie odniósł również mężczyzna kierujący traktorem, który ciągnął przyczepę. Policjanci zakwalifikowali  zdarzenie jako kolizję i ukarali mandatem właściciela Porsche.

Ekskluzywny "elektryk" warty był ponad 700 tys zł. Auto zostało wskutek zderzenia kompletnie rozbite. Model ten dysponuje mocą 680 KM przyspiesza do setki w 3,2 sekundy.

Na łamach auto.dziennik.pl, kierowca rozbitego porsche twierdzi, że jechał z prędkością 96 km/h. Wyjaśnia, że mandat przyjął wyłącznie ze wzgledu na kwestie ubezpieczeniowe, tymczasem czuje się poszkodowanym w tym zdarzeniu. Wyjaśnia, że przyczepa nie posiadała żadnego oświetlenia i zapowiada wejście na drogę sądową wobec traktorzysty.