Pożar zauważono w niedzielę pod godz. 4 rano. Palił się budynek inwentarski w gospodarstwie we wsi Brzózki w gminie Byczyna (woj. opolskie). Ogień dostrzegł przypadkowy świadek, który zaalarmował służby ratunkowe.Gdy strażacy z OSP Byczyna dotarli na miejsce żywioł szalał już w najlepsze, tymczasem gospodarze nic nie wiedzieli o zagrożeniu - donosi Nowa Trybuna Opolska.

Mieszkańców ewakuowano, gdyż pożar mógł się rozprzestrzenić na dom rolników. Z płonącego budynku strażacy wyprowadzili stado owiec. Żadne zwierze nie ucierpiało w pożodze.

Żywioł szalał na poddaszu, wypełnionym sianem, ale szybko ogarnął cały budynek, przeniósł się na poddasze domu i zagrażał pozostałym zabudowaniom.

Ze względu na zagrożenie na miejsce zadysponowano w sumie aż 16 zastępów straży pożarnej. Oprócz druhów z OSP Byczyna pożar gasili strażacy z KP PSP w Kluczborku, oraz ochotnicy z jednostek w Jakubowicach, Roszkowicach, Nasalu, Paruszowicach i Kuniowie. Akcja trwała do godz. 10.

Budynek inwentarski i dom gospodarzy znacznie w ogniu ucierpiały. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.