W ten sposób, trawestując słowa psalmu, Premier podtrzymał przedwyborcze deklaracje PiS, składane mieszkańcom wsi. Dla nas nie ma Polski A czy Polski B, jest Polska od A do Z – od akceptacji do zwycięstwa –stwierdził Mateusz Morawiecki, zapewniając, że rząd nie zgodzi się na żadne zmiany, które zamiast poprawiać, pogarszałyby sytuację wsi.

To w Przysusze w 2014r. odbyła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości pod hasłem: „PiS bliżej ludzi. Polska jest jedna”, a w 2017r. kongres Zjednoczonej Prawicy. Niedzielne obchody Dnia Sołtysa zorganizowano w hali sportowej Zespołu Szkół nr 2 im. Ludwika Skowyry w Przysusze. Premier wraz ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem, marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim, szefem gabinetu politycznego Markiem Suskim, i wiceprzewodniczącym sejmowej komisji rolnictwa Robertem Telusem, wzięli udział w okolicznościowej mszy świętej, celebrowanej przez biskupa radomskiego Henryka Tomasika.
-To w rolnikach pokładali nadzieję rządzący w chwilach największej próby dla państwa, to rolnicy zachowali ducha i najświętsze wartości tego państwa przez lata zaborów – mówił ordynariusz radomski.-To rolnicy potrafili zawsze twardo stąpać po ziemi i w znoju pracować, by ta ziemia przynosiła owoce, a jednocześnie spoglądać w niebo, by tej pracy nadać sens i właściwy wymiar.
-Modlimy się, by wiara i kultura kształtowały naszą przyszłość, również przyszłość wsi – mówił biskup Tomasik.

Premier Morawiecki zapewnił, że wieś i tereny wiejskie, to dla jego rządu nie tylko zobowiązanie, ale również wielka nadzieja, potencjał który należy wykorzystać do rozwoju całego kraju. Przyznał, że po transformacji ustrojowej wieś i jej mieszkańców pozostawiono samym sobie i traktowano po macoszemu. Przykładem są choćby przekształcenia dawnych PGR, które doprowadziły do zniszczenia tkanki społecznej i gospodarczej olbrzymich obszarów kraju.

- To były wielkie błędy neoliberalnych strategii, rząd PiS chce zdecydowanie ten stan rzeczy odmienić – stwierdził Morawiecki. -Rozwój musi dotyczyć wszystkich obszarów – podkreślił, ale zaznaczył, że walka o interesy Polski i polskiego rolnictwa nie jest łatwa.

- Nie jest sztuką mówić w Brukseli językiem europejskich elit, mówić tak, by poklepywali nas po plecach – zaznaczył premier. - Sztuką jest mówić o aspiracjach polskiej wsi i w interesie polskiego rolnika, a my właśnie tak robimy.

Premier wspomniał rozmowę z pewnym przedsiębiorą, który stwierdził, że Unia Europejska traktuje Polskę jak bezpańską dojną krowę, którą każde może wykorzystać.

- My powiedzieliśmy stop, tak dalej być nie może – zapewnił szef rządu. - A jeżeli zapomnimy o polskiej wsi, to niech uschnie nasza prawica - deklarował. 

Morawiecki mówił też o wyrównywaniu szans i zasypywaniu cywilizacyjnych przepaści na obszarach wiejskich. Rząd w ciągu 5-10 lat zamierza wszystkim gminom zapewnić warunki równomiernego rozwoju.

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel w swoim wystąpieniu odwołał się przede wszystkim do „Paktu dla obszarów wiejskich”, który jest jednym z elementów powstającej „Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”. Pakt, jak wyjaśniał minister, ma sprawić, że działania rządu i lokalnych samorządów będą spójne, a wieś i wszystkie sektory rolnictwa zaczną się rozwijać. Rząd winien przyjąć pakt do końca pierwszego półrocza.

- Myślę, że za kilka lat powiemy, że zrobiliśmy wielki krok naprzód - powiedział Jurgiel.
Minister zapewniał o świetnej współpracy w łonie rządu i zrozumieniu premiera dla spraw wsi i rolnictwa. Zabrakło niestety w wystąpieniu Jurgiela doniesień do obecnej sytuacji i problemów rolników.

W trakcie obchodów Dnia Sołtysa premier wraz z ministrem wręczyli kilkudziesięciu rolnikom odznaczenia resortowe „Zasłużony dla rolnictwa”.