W środę rozpoczął się Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach. To już szósta edycja wydarzenia, które przekształciło się w najważniejsze spotkanie biznesowe w Europie Centralnej. Trzydniową debatę o europejskiej i globalnej gospodarce rozpoczęło wystąpienie premiera Donalda Tuska.

- W ciągu trzech dni moich rozmów na Górnym Śląsku (premier D. Tusk od 5 maja brał udział w naradach na temat sytuacji w górnictwie) uwidoczniły się dylematy o charakterze nie tylko regionalnym, krajowym, ale globalnym. Dotknął nas globalny kryzys finansowy wynikający z pokusy maksymalizacji zysku wyalienowanego z realnej gospodarki, pokusy prowadzącej do dramatycznego finału. Kryzys pokazał tę część natury ludzkiej, która potrafi obrócić się przeciwko interesowi wspólnoty. Na Śląsku widać, że pojęcie "wspólnota" nie jest archaiczne. Nie oznacza to, że należy rezygnować z przedsiębiorczości. Opłacalność w gospodarce nie musi jednak wynikać z bezlitosnej walki na krótkotrwałe efekty finansowe. Brak odpowiedzialności w działalności gospodarczej za interes publiczny prowadzi do zjawisk krytycznych - mówił podczas inauguracji Tusk.

Premier wskazał, że konflikt na wchodzie Europy uwidocznił, jak wielkie znaczenie ma bezpieczeństwo energetyczne dla bezpieczeństwa jako takiego. - Od czasu, kiedy zostałem premierem polskiego rządu, zajmuję się bezpieczeństwem energetycznym w wielu kontekstach. Od pierwszych chwil jednym z nich jest skuteczna walka o interesy polskiego przemysłu, energetyki i węgla w konfrontacji z wielkim wyzwaniem, jakim jest kwestia klimatyczna. To, co udało się, to przekonanie naszych partnerów, żeby nie ulegali żadnej doktrynie. Doktryny generalnie źle służą gospodarce. Zdrowy rozsądek jest tysiąc razy więcej warty. Dzisiaj widzimy wyraźnie, że, my Polacy, mieliśmy bardzo dużo racji nawołując do wyważenia we właściwych proporcjach argumentów na rzecz ochrony klimatu, bezpieczeństwa i niezależności energetycznej - konkludował premier.

W swoim wystąpieniu Donald Tusk podkreślił, że dyskusja o bezpieczeństwie energetycznym przekształciła się w fundamentalną debatę o bezpieczeństwie Polski i wspólnoty Zachodu. Wszystkie jej odsłony pokazują, jak ważny jest i będzie Śląsk.

- Tu na Śląsku, ja jako człowiek o liberalnych poglądach i zdecydowany zwolennik wolnego rynku, powiem: bezpieczeństwo energetyczne i odpowiedzialność za wspólnotę, gospodarczą, społeczną i narodową, oznaczają konieczność umiejętnego wyznaczania granic dla indywidualnego egoizmu i pogoni za zyskiem, oznaczają także rehabilitację nie tylko polskiego węgla, ale potrzebę rehabilitacji tych, którzy ciężko pracują, po to, abyśmy hasło bezpieczeństwa energetycznego, a co za tym idzie bezpieczeństwa politycznego naszej wspólnoty, zamieniali w praktyczne działania - mówił Donald Tusk. - Dlatego polski rząd będzie robił wszystko na forum europejskim i krajowym, aby potrzeba rehabilitacji węgla, potrzeba budowy niezależności energetycznej znalazła praktyczny wymiar w decyzjach, które muszą polegać także na używaniu narzędzi państwowych, finansowych i organizacyjnych. Nie dlatego, że taka jest presja tej czy innej grupy zawodowej, czy dlatego, że każe nam to jakaś doktryna, ale dlatego, że dzisiaj każdy polityk odpowiedzialny za wspólnotę, musi podejmować praktyczne działania na rzecz bezpieczeństwa energetycznego.

Premier zwrócił także uwagę, że pytaniem na dziś jest, nie skąd i za ile energia, ale ile jesteśmy w stanie jej wytworzyć.

- Polska energia musi być oczywiście konkurencyjna, nie może być wyraźnie droższa od tej, która płynie przede wszystkim ze Wschodu. Nie możemy się jednak łudzić, tak jak bezpieczeństwo militarne i polityczne, bezpieczeństwo energetyczne musi trochę kosztować. Fundamentalną częścią bezpieczeństwa energetycznego wymagającą interwencji państwa musi stać się na nowo polskie górnictwo i energetyka - mówił premier Donald Tusk podczas inauguracji Europejskiego Kongresu Gospodarczego.