Na swojej stronie internetowej zakłady "Viola" poinformowały, iż Wojskowy Ośrodek Medycyny Prewencyjnej w Bydgoszczy, na podstawie przeprowadzonych badań uznał, że wyroby z Lniana znajdujące się w wojskowych magazynach "spełniają kryteria bezpieczeństwa żywności". Próbki produktów zostały przebadane mikrobiologicznie w akredytowanych laboratoriach Zakładów Higieny Weterynaryjnej w Poznaniu i Gdańsku.

- Żaden z wyników nie wskazuje na jakiekolwiek nieprawidłowości. Wojskowy Inspektor Weterynaryjny w Bydgoszczy podjął więc decyzję o uwolnieniu wędlin zabezpieczonych w wojskowych magazynach żywnościowych i zezwolił na wydawanie ich do spożycia - podkreślił zarząd "Violi".

Firma z Lniana miała podpisany kontrakt na dostawę świeżego mięsa i przetworów wędliniarskich do 25 jednostek wojskowych na terenie kraju. Po nagłośnieniu zarzutów o dodawanie przez zakład do świeżych wędlin starych wyrobów, wycofanych ze sklepów, wojsko zarządziło zdeponowanie w magazynach i przebadanie posiadanych produktów "Violi".

Pozytywne wyniki badań przeprowadzonych przez wojskowe służby prawdopodobnie nie pomogą jednak "Violi" w odzyskaniu wojskowego klienta. Po wstrzymaniu 7 marca produkcji w zakładzie przez inspekcję weterynaryjną, i w konsekwencji niedostarczenie kolejnych dostaw, wojsko wypowiedziało dotychczasowy kontrakt.

ZM "Viola" czekają obecnie na zaakceptowanie przez inspekcję weterynaryjną programu naprawczego. Projekt tego dokumentu przekazały już w ubiegłym tygodniu, ale zdaniem inspektorów wymagał on poprawek i wciąż trwają korekty.

Wojewódzka stacja Sanepid w Bydgoszczy poinformowała w środę, że jej inspektorzy sprawdzili 277 miejsc - głównie sklepów i hurtowni - w których mogły być sprzedawane wyroby Violi. Wycofano z nich wyroby znajdujące się na liście 44 przetworów, które inspekcja weterynaryjna nakazała wycofać z obrotu.

- Listę tych wyrobów odnaleźliśmy podczas kontroli dokumentacji w +Violi+. Zarząd firmy umieścił na niej te produkty, do których dopuszczał dodawanie wyrobów wycofanych ze sklepów - powiedział Zygmunt Gadomski, p.o. powiatowy inspektor weterynarii w Świeciu nad Wisłą (woj. kujawsko-pomorskie).

Producent utrzymywał, że nie dopuścił się żadnych świadomych nadużyć podczas produkcji i obrotu żywnością. Jednak inspekcja weterynaryjna już po pierwszym dniu kontroli poinformowała, że zakład mógł praktykować przyjmowanie do magazynów zwrotów swojego towaru ze sklepów, czego jednoznacznie zabraniają przepisy.

Ze strony internetowej zakładów zniknęła deklaracja zarządu Violi, że zakłady "nie dodawały i nie dodają do swoich produktów wędlin i mięsa wycofywanych z obrotu". Publikowane od wtorku informacje podpisuje już nowy prezes zarządu firmy.

Proceder, mający polegać na dodawaniu w zakładach "Viola" wycofanego ze sklepów, przeterminowanego mięsa do świeżych wyrobów, nagłośniono na początku marca w programie TVN "Uwaga!". Występujące w reportażu anonimowe osoby związane z zakładem utrzymywały, że była to od lat stała praktyka w przetwórni z Lniana.