Do zdarzenia doszło wczoraj po południu na drodze wojewódzkiej nr 725 w Wilkowie Drugim, koło Grójca. Jak podaje Echo Dnia, w ciężarówce wystrzeliła opona, wskutek czego kierowca Mana stracił panowanie na pojazdem i wjechał do rowu.


Naczepa wyładowana jabłkami wywróciła się, a kilka ton owoców wypadło na jezdnię. Trzeba było kilku godzin pracy strażaków i nie tylko, by trasa znów stała się przejezdna. Na miejsce ściągnięto ciężki sprzęt, by wyciągnąć tira z zebrać rozsypane jabłka. Działania trwały do godziny 21, a brały w nich udział trzy zastępy straży pożarnej z PSP w Grójcu, OSP Błędów i OSP Wilków.


Policjanci obecni na miejscu przyznali, że mężczyzna kierujący tirem nie zawinił zaistniałej kolizji. Mieszkaniec Tomaszowa Maz. na szczęście wyszedł ze zdarzenia bez szwanku.