Do jednego z takich zdarzeń doszło w miniony weekend w miejscowości Lipinki, w gminie Sosnówka (woj. lubelskie). Policjanci w kompleksie leśnym zauważyli ciągnik wraz z przyczepą, pełną gotowego już do wywiezienia drewna. Na miejscu zdarzenia zatrzymali również dwóch mężczyzn. Okazało się, że są to 24-letni mieszkańcy powiatu włodawskiego, którzy nie posiadają żadnego dokumentu, który uprawniałby ich do wywozu drewna z lasu.

W toku śledztwa mężczyźni przyznali, że dzień wcześniej również przewieźli jeden transport drewna. Okazało się że trafił on do 50-letniego mieszkańca gminy Sławatycze. Policjanci zabezpieczyli całość drewna. Ogólna wartość strat oszacowana została na kwotę niemal 12 tys. zł. Do sprawy zatrzymane zostały kolejne osoby: 50-latek, który zakupił „trefny towar”, jak też 47-letni mieszkaniec powiatu włodawskiego, również podejrzewany o udział w kradzieży mienia. Trzej mężczyźni usłyszeli już zarzut kradzieży. Od jednego z nich policjanci zabezpieczyli na poczet przyszłych kar pieniądze w kwocie 5 tys. zł. 50-latek usłyszał zarzut paserstwa.

Amatora darmowego opału zatrzymali również dzielnicowi z Radziejowa (woj. kujawsko-pomorskie), którzy pełnili służbę ze strażnikami leśnymi w lasach na terenie gminy Bytoń. W trakcie patrolu zauważyli pieńki ściętych drzew oraz drewno przygotowane do wywózki. U mieszkającego niedaleko 38-latka, odnaleźli część skradzionego opału. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut wyrębu i kradzieży drzewa wartości kilkuset złotych. Przestępstwo to zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Świętokrzyscy policjanci zatrzymali z kolei 52 – latka podejrzewanego o wycięcie i kradzież blisko 30 drzew. Do zdarzenia doszło na terenie gminy Gnojno. Policjanci odzyskali i zabezpieczyli pocięte już drewno brzozy, dębu i grabu. Pokrzywdzony oszacował stratę na kwotę około 2000 zł. Za kradzież kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.