PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przyszłość polskiej weterynarii w ręku ministra

Przyszłość polskiej weterynarii w ręku ministra Fot. urk.edu.pl

Autor: Artur Kulikowski

Dodano: 03-06-2019 13:13

Tagi:

Rewolucja w polskiej weterynarii. Na trzech polskich Uniwersytetach mają powstać nowe kierunki skupiające się bardziej na praktyce weterynaryjnej, niż na teorii.



Farmer: Na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie powstaje nowy kierunek – weterynaria na profilu praktycznym.

Prorektor ds. Dydaktycznych i Studenckich Uniwersytetu Rolniczego  im. Hugona Kołłątaja w Krakowie Sylwester Tabor: Nowy kierunek ma powstać z początkiem roku akademickiego. W tym momencie zgłosiliśmy wniosek do ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego o wyrażenie zgody na prowadzenie weterynarii na profilu praktycznym. Trwają także rozmowy na temat standardu kształcenia dla tego kierunku z ministerstwem rolnictwa, ponieważ jego wdrożenie i warunki, które musi spełniać są dopiero procedowane.

Czy klasyczny kierunek studiów, czyli weterynaria na profilu ogólnoakademickim nie wystarcza?

 - Weterynaria w Polsce boryka się z brakiem ludzi w Inspekcji Weterynaryjnej, stąd afery, o których ostatnio głośno się mówi. Chcemy, aby bezpieczeństwo żywnościowe budować w oparciu o praktykę przyszłego lekarza weterynarii, a nie tylko o teorię. Krótko mówiąc; więcej praktyki, mniej teorii. Chodzi nam o to,  żeby każdy student miał dostęp do konkretnego „przypadku”. To muszą być mniej liczne grupy niż dotychczas. Przyjmuje się, że na studiach klasycznych grupy laboratoryjne i ćwiczeniowe wynoszą około 15 osób. Tutaj maksymalne grupy mają wynosić około 12 osób. Nie będzie więc tak, że jeden student prowadzi badanie, a 15 obserwuje. Każdy student będzie brał czynny udział w badaniu. Nasi studenci będą jeździli na pozauczelniane dyżury w grupie 4-5 osób do określonych zakładów i będą tam przebywali tydzień; np. w klinice koni, później w klinice bydła itd. W ten sposób, w takim pięciotygodniowym cyklu będą mogli spotykać się z różnymi przypadkami chorób. Wniosek do ministerstwa jest już złożony. Czekamy teraz na decyzję ministra Jarosława Gowina. Miejmy nadzieję, że będzie pozytywna.

Do kiedy musi zapaść ta decyzja?

- Chodzi o zbliżający się rok akademicki. Liczymy na to, że najpóźniej do końca czerwca decyzja zapadnie. Wówczas 4 lipca rozpoczniemy rekrutację. Chcemy, żeby łącznie na całym roku było nie więcej niż 60 osób - 5 grup po 12 osób - tyle jesteśmy w stanie rzetelnie wykształcić. Zainteresowanie uruchomieniem tego kierunku jest bardzo duże nie tylko ze strony studentów. Mamy informacje z Inspekcji Weterynaryjnej o zapotrzebowaniu na wykwalifikowanych pracowników. To są oczywiście studia bezpłatne, jednolite i stacjonarne. 11 semestrów, 6 tysięcy godzin zajęć, w tym praktyki w lecznicach i inspektoratach Inspekcji Weterynaryjnej.

Po co w ogóle ta zmiana?

- Prowadziłem rozmowy z właścicielami klinik weterynaryjnych, do których kierujemy studentów na krótkie praktyki. Jeden z właścicieli kliniki powiedział tak; „przez cały okres 20-letniej pracy jako lekarz weterynarii miałem iluś tam studentów i z tych studentów zostawiłem sobie jednego. Tylko jeden nadawał się do pracy”. Teraz, dzięki zmianom kliniki otworzą się na nowych studentów, którzy na swojej drodze spotkają praktyków, chętnych do przekazywania wiedzy, której w książkach nie ma. Każdy student będzie miał bezpośredni kontakt z fachowcem, będzie z nim wyjeżdżał do przypadków. Osobiście nie widzę lepszej możliwości kształcenia praktycznego.

Z uruchomieniem kierunku weterynarii na profilu praktycznym jest jednak problem…

- Jest duży nacisk niektórych „starszych” ośrodków uniwersyteckich, które prowadzą kierunek weterynaria, żeby nie uruchamiać profilu praktycznego, żeby to był (tak jak do tej pory) tylko kierunek ogólnoakademicki. My jesteśmy akurat przeciwni temu, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że profil praktyczny jest dzisiaj zdecydowanie bardziej potrzebny, żeby lekarze weterynarii przeprowadzali operacje, zabiegi i wszelkiego rodzaju badania.

 Dlaczego student weterynarii ma mieć mniej teorii, a więcej praktyki?

- To wynika z naszych możliwości kadrowych. Na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie budujemy dopiero swoją kadrę. Kadra nie posiada jeszcze takiego potężnego dorobku naukowego, jaki mają te stare ośrodki. Mamy kilku znakomitych naukowców, ale powiedzmy sobie szczerze - to jest w sumie nie kilkadziesiąt, a kilkanaście osób. W związku z tym nie jesteśmy w stanie zapewnić w pełni badań weterynaryjnych na tak wysokim poziomie dla całej dyscypliny nauk weterynaryjnych. Mamy natomiast znaczną liczbę młodych lekarzy, którzy prowadzą własne praktyki i którzy mogą tę wiedzę praktyczną przekazać studentom.

Kierunek weterynaria na profilu praktycznym ma powstać tylko na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie?

- To dotyczy trzech jednostek organizacyjnych, które profil praktyczny mają zamiar wprowadzić. Oprócz nas jest to Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, który ma problem z kadrą podobnie jak my, oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika Toruniu.

Co się stanie, jeżeli kierunek weterynaria na profilu praktycznym nie zacznie działać w tym roku akademickim?

- Jeżeli zapadnie decyzja, że nie będzie profilu praktycznego, to z mapy weterynarii w Polsce znikną ośrodki właśnie w Poznaniu, Krakowie i Toruniu.

Rozmawiał Artur Kulikowski



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (60)

  • Jerzy 2019-06-11 11:43:30
    Nasze uczelnie wyższe plasują się na b.odległych miejscach w rankingach europejskich i światowych (4-5 setka). Mamy dalej obniżać ich poziom ? Proszę bardzo !!!!
    • |Ana 2019-06-17 21:59:00
      Tu się nie zgodzę. Polska Weterynaria jest jedną z najlepszych w Europie
      • Kasia 2019-07-06 13:34:18
        Hahahha skad to wzielas ?!
  • Harry 2019-06-11 11:23:25
    Czy ja się mylę, bo jednak w rankingach corocznie publikowanych na 1-szym miejscu był WMWet SGGW ???, a poznański wydział otrzymywał połowę punktów wydziału warszawskiego ? A krakowski nawet nie poddał się ocenie ????? Studenci z Poznania mieli na praktyce w rzeźni tegie miny, ale wiedzy u nich było tyle co kot napłakał.
  • Lek.med.wer. 2019-06-08 11:34:59
    Dyskutuje tutaj czy będzie możliwe to aby nauka na wydziale medycyny weterynaryjnej była oparta bardziej na praktyce niż na teorii.A nikt z Was nie zastanowił się gdzie absolwenci tychże uczelni znajdą pracę.Moim skromnym zdaniem jest przesyt na rynku prywatnym a do IW nikt nie pójdzie.Chuba , że Polska będzie kształciła lekarzy na rynki państw zachodnich
    • Tech.Wet 2019-06-08 22:04:58
      Przesyt jest ale w sektorze zwierząt towarzyszących i domowych. Ale na leczenie zwierząt hodowlanych mało absolwentów się decyduje. W zeszłym roku na 90 absolwentów z Warszaw tylko 6 poszło w tym kierunku kariery.
      • lek.wet. 2019-06-18 10:49:29
        Jakbyś zobaczył rolnika targującego się o każdą złotówkę i leczącego na własną rękę, to też odechciałoby się tego.
      • Wet 2019-06-18 11:36:09
        Zapewne dlatego że na wsi nie ma już zwierząt hodowlanych a duże fermy maja swojego lekarza na umowie.
  • Anna 2019-06-04 21:45:43
    Jest to kopia odpowiedzi, którą napisałam pod komentarzem innej osoby, ale chciałabym, żeby funkcjonował również jako samodzielna wypowiedź. Po zapoznaniu się z oficjalnymi informacjami uczelni (przynajmniej w przypadku Poznania) to nie zmienią się ani zakładane efekty kształcenia jeśli chodzi o "suchą książkową wiedzę" na kierunku, ani liczba godzin tzw "teorii". Nikt nie zredukuje przecież wiedzy aspirujących lek. wet. do poziomu tej z chociażby zootechniki (oczywiście również potrzebnej, ale znacznie mniej specjalistycznej). A co jest złego w zwiększeniu godzin ćwiczeń nie zmniejszając poziomu ani ilości zajęć teoretycznych? Nie mam pojęcia. Co jest złego w obniżeniu górnego limitu studentów w grupach, tak aby każdy miał możliwość dokładnego przyjrzenia się zagadnieniu (co z doniesień koleżanek i kolegów ze świętej czwórki jest bolączką jedynych słusznych uczelni)? Nie wiem. Co jest wreszcie nie tak w tym, żeby lekarz zaraz po opuszczeniu murów uczelni miał większą wiedzę praktyczną niż tylko tą wyniesioną z obowiązkowych praktyk? Nie sądzę, żeby cokolwiek. W porównaniu ze standardami na europejskich uczelniach "nasze" i tak są obładowane bardzo często, nie ukrywajmy, absolutnie zbędnymi w pracy lekarza zagadnieniami teoretycznymi kosztem umiejętności praktycznego tą wiedzą zarządzania. Poznański UP jest od lat według rankingu Perspektyw najlepszą uczelnią przyrodniczą w kraju co daje nadzieję (a mi- bazując na kilku latach obserwacji- pewność), że wszelkie obecne bolączki tutejszej weterynarii wynikają przede wszystkim z jej krótkiej historii i zostaną rychło rozwiązane. Oczywiście takie zmiany mogą budzić kontrowersje i wydają się być eksperymentem społecznym jeśli chodzi o uczelnie z Krakowa czy Torunia, które nie wypuściły nawet pierwszych absolwentów, ale Poznań już swoimi wychowankami udowodnił, że rozbicie dogmatu czterech weterynarii w Polsce wcale nie było takim ogromnym błędem jak przewidywano. Osobiście uważam, że rynek sam zweryfikuje czy ten pomysł jest takim niewypałem jak niektórym się wydaje ale ja wierzę w Poznań a za Kraków i Toruń trzymam kciuki. Pozdrawiam :)
    • Kasia 2019-06-04 22:02:14
      Zgadzam się w 100%
    • Marcin 2019-06-04 22:05:18
      Masz racje, w żadnym oficjalnym dokumencie nie jest napisane, że będzie zmniejszona ilość teorii.
    • karol 2019-06-04 22:20:17
      mam wrażenie, że wszyscy święcie oburzeni na ten pomysł nie zajrzeli nawet do ustawy czy programów
    • Ola 2019-06-04 22:35:28
      Kraków wypuścił już dwa roczniki świetnie radzących sobie na rynku pracy absolwentów. ;)
      • Anna 2019-06-04 22:54:02
        O kurcze! Przepraszam w takim razie za pomyłkę, byłam przekonana, że krakowska weterynaria jest znacznie młodsza. W takim razie- w dalszym ciągu trzymam kciuki za Kraków :)
  • Paweł 2019-06-04 20:22:57
    Technik wet. o jeden poziom wyżej, nic więcej...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.206.13.39
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.