Klimczak ocenił na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie, że ZUS podał "szokujące" dane o seniorach pobierających swoje "głodowe emerytury". "Dzisiaj takich osób jest ponad 300 tysięcy, a w 2015 roku było zaledwie 67 tysięcy" - wskazał.

Według niego, sytuacja polskich emerytów pogarsza się "w zdecydowany sposób". "Jeżeli dołożymy do tego wzrost cen, wzrost kosztów funkcjonowania gospodarstw domowych, to rząd powinien jak najszybciej szukać rozwiązania tej sytuacji" - podkreślił Klimczak.

Jego zdaniem, takie rozwiązanie przedstawiła Koalicja Polska - PSL w postaci projektu Emerytura bez podatku. "Jak wskazują najnowsze badania opinii publicznej tego typu rozwiązanie popiera prawie 90 procent naszego społeczeństwa" - zaznaczył wiceprezes PSL.

"Jeżeli ktoś dostaje emeryturę w wysokości około 1100 złotych dzięki rozwiązaniu - Emerytura bez podatku, dostanie dodatkowe 200 złotych miesięcznie. Więc widzimy, w jaki sposób można to porównać do tych świadczeń jednorazowych, które proponuje nam rząd PiS" - powiedział Klimczak.

Według niego, "tym powinien zająć się rząd, tym powinno zająć się ministerstwo rodziny, a nie kalkulowaniem i projektowaniem nowych świadczeń, wzrostu nowych składek m.in dla tych, którzy prowadzą działalność okołorolniczą". "Wzywamy do całkowitego, natychmiastowego wycofania się z tych planów przez ministerstwo rodziny, a od ministra rolnictwa żądamy, żeby na posiedzeniu rządu zażądał wycofania się z prac ministerstwa rodziny na temat podwyższenia jakichkolwiek składek i obciążeń dla działalności okołorolniczej" - podkreślił poseł ludowców.

"Rzeczpospolita" informowała, że rząd pracuje nad projektem ustawy dot. oskładkowania osób pracujących na umowach zlecenie, przewidującym m.in. wykreślenie z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników art. 5a, przewidującego możliwość prowadzenia przez nich działalności gospodarczej niewielkich rozmiarów bez utraty prawa do ubezpieczenia w KRUS. Oznaczałoby to, że rolnik, który zdecydowałby się prowadzić swoją działalność, musiałby płacić co miesiąc ponad 1,4 tys. zł na ZUS, a nie co kwartał 700 zł na KRUS.

Do doniesień tych odniósł się minister rolnictwa. "Od kilku dni w mediach można przeczytać o planowanych zmianach w ustawie o ubezpieczeniu społecznym rolników, w nawiązaniu do propozycji zmian odnośnie oskładkowania umów zlecenia (art. 5a), przygotowywanych w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej. Informuję, że żaden projekt takiej ustawy nie wpłynął do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w ramach uzgodnień międzyresortowych. Ani MRiRW, ani KRUS nie uczestniczyły w żadnych roboczych pracach nad proponowanym rozwiązaniem" - przekazał w oświadczeniu minister rolnictwa Grzegorz Puda.