Poseł Stefan Krajewski mówił w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że politycy Prawa i Sprawiedliwości obejmując władzę zapowiadali odbudowę polskich marek, wsparcie dla przemysłu rolno-spożywczego i przemysłu rolno-przetwórczego. - A dzisiaj dowiadujemy się, że 12 lipca Sąd Rejonowy w Warszawie oddalił wniosek Ursusa o otwarcie postępowania sanacyjnego i ogłosił upadłość spółki - powiedział poseł PSL.

- Pada mleczarnia w Bielsku Podlaskim, pada Ursus. Gdzie są instytucje publiczne, czy państwowe spółki? Jeszcze nikt nie wie, jak Polski Ład będzie wyglądał, a już ogłoszono jego sukces na sponsorowanych bilbordach - mówił Krajewski.

Zwracał uwagę, że 150 zakładów rolno-przetwórczych zmieniło w ostatnim czasie właścicieli, a żadnego z nich nie kupił polski rząd. - Gdzie jest rząd? Gdzie jest minister rolnictwa? Gdzie jest minister aktywów państwowych? Ci wszyscy, którzy powinni w tym momencie stanąć ramię w ramię z przedsiębiorcami i pomagać im - pytał poseł ludowców.

Zdaniem rzecznika PSL Miłosza Motyki skandalem jest doprowadzenie polskiej spółki, jaką jest Ursus do upadku. - Skandaliczną jest sytuacja, w której opowiada się na kolejnych konferencjach prasowych, jak to dba się o polskie rolnictwo, a jednocześnie ani złotówką nie wspiera się polskiej firmy - powiedział Motyka.

Według niego, "PiS abdykowało kompletnie z polityki dbania o polską wieś, o polskie rolnictwo". - I będziemy na komisji rolnictwa wnioskowali do ministra Grzegorza Pudy o informacje jakie działania podjął w celu ratowania polskiej spółki Ursus - oświadczył Motyka.