Od początku wiosny do późnej jesieni w parkach, lasach, na łąkach i użytkach zielonych można mieć wątpliwą przyjemność spotkania pajęczaków z rodziny kleszczowatych. Z danych Sanepidu wynika, że najbardziej zagrożeni są rolnicy, którzy w przeciwieństwie do innych grup ryzyka, jak np. pracowników administracji leśnej, nie są obligatoryjnie sczepieni przeciwko groźnej i nieuleczalnej chorobie przenoszonej przez te pasożyty, jaką jest kleszczowe zapalenie mózgu. W Polsce ok. 90% ogółu zachorowań występuje w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim (zapadalność 5,1-13,1/100 000 mieszkańców), a pozostałe 10% ogółem w pozostałych województwach.

Przystępując do prac polowych lub spędzając czas w lesie i na łące, należy się odpowiednio zabezpieczyć przed ewentualnym ukąszeniem ze strony kleszczy. Właściwe ubranie, czyli długi rękaw u góry, długie spodnie oraz najlepiej buty z cholewą, a także popularne repelenty zmniejszają, ale niestety nie eliminują prawdopodobieństwa ukąszenia przez kleszcza, dlatego w sukurs przychodzi szczepionka, która jest najpewniejszym sposobem zabezpieczenia.

Szczepienie przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu

Szczepionka przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu jest efektywna. Całkowita skuteczność u regularnie szczepionych osób wynosi 99 procent. Niemniej szczepienie nie chroni przed samym ugryzieniem, a jedynie przygotowuje nasz organizm do późniejszej walki z wirusem. To ważne ponieważ kleszczowego zapalenia mózgu nie da się leczyć przyczynowo. Po wykryciu choroby możliwe jest tylko leczenie symptomów takich jak gorączka i objawy zapalenia. Trzeba również pamiętać, że ten rodzaj szczepienia nie chroni przed innymi chorobami przenoszonymi przez kleszcze w tym przed boreliozą.

Obecnie na rynku dostępne są preparaty dwóch firm farmaceutycznych dla dorosłych FSME-IMMUN oraz ENCEPUR Adults. Dla dzieci zaś są specjalne opracowane dawki tych preparatów, które znajdziemy pod nazwą FSME-IMMUN Junior (dla dzieci powyżej 1 roku życia i młodzieży do końca 16 roku życia) i ENCEPUR CHILDREN (dla dzieci powyżej 1 roku życia i młodzieży do końca 12 roku życia). Obydwie zarejestrowane szczepionki podawane są w trzech dawkach. Najlepiej, jeśli pierwszą dawkę szczepienia podamy jeszcze w okresie zimowym, ale możliwe jest także rozpoczęcie szczepienia na wiosnę lub latem. Schemat szczepień wygląda następująco:

FSME-IMMUN (dla osób powyżej 16. roku życia)

  • II dawka 1-3 miesiące po I dawce
  • III dawka 5-12 miesięcy po II dawce,
  • I dawka przypominająca 3 lata po III dawce;
  • kolejne dawki przypominające co 3-5 lat (po 60 r.ż. co 3 lata);
  • jeśli podstawowe szczepienie jest rozpoczęte w miesiącach letnich,
  • zaleca się podanie 2 dawki po 2 tygodniach.

ENCEPUR Adults (dla osób powyżej 12. roku życia)

  • II dawka po 1-3 miesiącach po I dawce,
  • III dawka po 9-12 miesiącach po II dawce, 
  • dawki przypominające co 3-5 latach (po 60 r. ż. co 3 lata);
  • zarejestrowany schemat przyspieszony w okresie wiosenno-letnim to: 0, 7, 21 dni, 12-18 miesięcy.

Przeciw KZM można się zaszczepić w Punktach Szczepień w przychodniach, lub samemu kupić na receptę preparat w aptece. Jeśli zachowamy łańcuch chłodniczy (czyli szczepionkę przewieziemy do lekarza w chłodni lub termotorbie), to możemy zaszczepić się nie zważając na posiadane w przychodni zasoby. Należy jednak pamiętać o tym, by poziom przeciwciał chronił przed zachorowaniem, osoba szczepiona powinna wykonać tak zwaną dawkę przypominającą po trzech latach. Następne dawki zalecane są co 5 lat, jak w schematach powyżej. Koszt jednej dawki wynosi ok. 140 zł.

Co to jest kleszczowe zapalenie mózgu?

Kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) to ciężka i ostra w przebiegu choroba ośrodkowego układu nerwowego. Zachorować może każdy bez względu na wiek, kto miał kontakt z nosicielem wirusa. Wirus przekazywany jest już w kilka minut po ukąszenia przez zakażonego kleszcza, dlatego tak ważne jest każdorazowe sprawdzanie odzieży oraz oględziny ciała, zwłaszcza w miejscach, gdzie skóra jest delikatna. Jeśli mamy możliwość, najlepiej wziąć także prysznic, gdyż silny masaż gąbką pomaga zlikwidować pasożyty z ciała. Większość ludzi zakażonych wirusem kleszczowego zapalenia mózgu zwalcza infekcję bezobjawowo, u części od 30 proc. do 50 proc. mogą pojawić się objawy grypopodobne od 1 do 8 dni po ukąszeniu, większość osób zdrowieje całkowicie. Niemniej u małego odsetka osób (1/3 przypadków klinicznych) wirus zakaża ośrodkowy układ nerwowy i prowadzi do rozwoju zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Według danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie w województwie mazowieckim w 2015 roku odnotowano 15 zarejestrowanych zachorowań na KZM, w 2016 r. liczba się podwoiła i wyniosła 31 zachorowań, a w pierwszym kwartale tego roku, pomimo nierozpoczęcia jeszcze sezonu „kleszczowego”, już odnotowano 1 zachorowanie. Co ważne, nawet jeśli choroba minęła bez widocznych skutków, to zakażając głębokie struktury mózgu, wirus może spowodować późniejsze zmiany w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego. Powikłaniami powirusowymi mogą być:

  • Uporczywe bóle głowy;
  • Porażenia i niedowłady nerwów czaszkowych i obwodowych (35-59%);
  • Zaniki mięśni pasa barkowego;
  • Uszkodzenie móżdżku;
  • Zaburzenia świadomości, koncentracji, pamięci i snu;
  • Depresja,
  • Zgon.

 

Tępimy kleszczowe mity

Wbrew wielu obiegowym opiniom kleszcze nie żyją w koronach drzew i nie zeskakują na nas, gdy przechodzimy pod drzewami. Aby spotkać żywiciela pajęczaki wspinają się na wysokie trawy i krzaki i spokojnie czyhają aż pojawimy się w pobliżu. Na kontakt z nimi jesteśmy narażeni ocierając się o liście lub chodząc wśród trawy i poszycia leśnego, jak również podczas prac polowych.

Inny mit dotyczy wyjmowania kleszcza. Nie należy miażdżyć, go smarować olejem, kremem, lub innym tłuszczem, ponieważ może to spowodować wstrzyknięcie większej ilości śliny z ewentualnym wirusem do krwi, takie postępowanie uniemożliwia także jak najszybsze wyjęcie pajęczaka, które jest wskazane. Zapomnijmy o przypalaniu wystającej części kleszcza żarząca się zapałką lub papierosem, nie wyjmujmy go za pomocą pilników do paznokci lub innych ostrych narzędzi – takie postępowanie przynosi odwrotny do zamierzonego skutek. Poprawnie należy wyjąć kleszcza przy pomocy pęsety, kleszczołapkami lub używając pompki próżniowej (do kupienia w aptekach). Wyciągamy go pewnym ruchem, bez skręcania, i sprawdzamy, czy usunęliśmy go w całości. Dokładnie dezynfekujemy miejsce ukąszenia. Jeśli mamy problem lub boimy się samodzielnie usunąć pajęcza, udajmy się do najbliższej przychodni lub szpitala – tam z pewnością znajdziemy pomoc.