Funkcjonariusze z komisariatu w Radymnie (woj. podkarpackie) eskortowali do szpitala w Przemyślu samochód, którym wieziono rolnika poszkodowanego w wypadku przy pracy. 65-letni gospodarz podczas prac polowych stracił trzy palce u ręki.

Na numer alarmowy zadzwonił kierowca hondy, który powiedział, że wiezie rannego sąsiada do szpitala.Twierdził, że poszkodowany w wypadku przy pracy rolnik silnie krwawi i potrzebuje pilnie specjalistycznej pomocy medycznej, tymczasem na drodze panuje wzmożony ruch. Ponieważ liczyła się każda chwila, policjanci ruszyli na pomoc i zapewnili hondzie eskortę od Radymna do szpitala w Przemyślu. 

Okazało się, że gospodarz podczas obsługi maszyny używanej do prac polowych stracił trzy palce jednej dłoni. Dzięki pomocy policjantów, 65-latek szybko dotarł na stół operacyjny i ma szansę odzyskać utracone kończyny.