PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sasin: 28 czerwca to termin optymalny i realny na wybory prezydenckie

Sasin: 28 czerwca to termin optymalny i realny na wybory prezydenckie Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin został zapytany o to, czy tym razem wybory prezydenckie się odbędą, fot. Shutterstock

Wybory prezydenckie 28 czerwca to termin optymalny i realny - mówi wicepremier Jacek Sasin w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". Jak dodaje, wydrukowane pakiety wyborcze nadają się do wykorzystania w nadchodzących wyborach; nie widzi powodu, by PKW zmieniła wzór karty do głosowania.



Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin został zapytany o to, czy tym razem wybory prezydenckie się odbędą.

"Dlaczego miałyby się nie odbyć? Muszą. Inaczej 6 sierpnia, gdy kończy się kadencja Andrzeja Dudy, Polska zostanie bez głowy państwa. Tak się stanie, jeśli do tego czasu wybory nie zostaną rozstrzygnięte. Ale jeśli to pytanie dotyczy daty wyborów, nauczony doświadczeniem żadnej daty nie podam" - powiedział Sasin w opublikowanym w środę wywiadzie w "DGP".

Dopytywany, czy optymalnym terminem jest 28 czerwca, wicepremier odparł, że "on jest optymalny, ale i realny". "Jeśli dziś popatrzymy na kolejne kroki, czyli konieczność nowelizacji ustawy o wyborach prezydenta w 2020 r. ‒ bo obecna nie jest idealną podstawą do głosowania (nowa ustawa została uchwalona przez Sejm w poniedziałek wieczorem - PAP) ‒ to zakładając, że opozycja będzie się zachowywać w Senacie tak jak dotąd, musimy zostawić dla prac w tej izbie 30 dni. Nawet gdyby ustawa spełniała wszystkie wymogi opozycji, to i tak będzie musiała przeleżeć w Senacie maksymalny dopuszczalny termin, bo opozycja i marszałek (Tomasz) Grodzki za punkt honoru postawili sobie utrudnianie sprawy. Z tego powodu 28 czerwca jest pierwszym możliwym terminem, by wybory się odbyły. Także dlatego, by po wyborach SN miał dość czasu na potwierdzenie ich ważności" - tłumaczy Sasin.

Wicepremier pytany o to, czy zagrożeniem dla wyborów mieszanych nie są rekomendacje ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który mówi im "nie", zapewnia, że jego rekomendacje "na pewno zostaną wzięte pod uwagę". "Szukamy najlepszego z możliwych rozwiązań. Nasza propozycja daje wolny wybór Polakom, czy chcą oddać głos w lokalu wyborczym, czy zagłosować korespondencyjnie. Na ulicach miast liczba osób jest już niewiele mniejsza niż przed epidemią. W ocenie ludzi sytuacja epidemiczna jest więc ustabilizowana. Jeśli można iść do sklepu, to czemu, przy zachowaniu środków ostrożności, nie można pójść do lokalu wyborczego. Wydaje się, że będzie to bezpieczna możliwość oddania głosu" - mówi.

Sasin przyznał, że nie bardzo ufa marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu, który w rozmowie z "DGP" nie wykluczył przyspieszenia prac, jeśli to będzie dobry projekt. "Zobaczymy, ile są warte te deklaracje" - dodał wicepremier.

Minister został też zapytany o już wydrukowane pakiety do głosowania. "Nadają się do wykorzystania w tych wyborach. Rada Ministrów wyraziła uchwałą takie oczekiwanie. Jeśli nie zgłoszą się nowi kandydaci, to mogą być wykorzystane w 100 proc." - odparł.

Sasin nie widzi też powodu, by PKW miała zmieniać wzór karty do głosowania. "Wygląd karty opiera się na wskazaniach PKW z lutego i w trybie obiegowym był konsultowany z Krajowym Biurem Wyborczym. Różni się dodaniem pewnych zabezpieczeń. Mikrodruk chroni np. przed kopiowaniem. Nie ma wprawdzie tradycyjnych pieczątek, bo w głosowaniu korespondencyjnym ich nie ma, ale w lokalu można je przystawić. Jest jeszcze jedna kwestia ‒ długi proces druku kart. Mieszany system wymusza, by wydrukować pakiety dla wszystkich głosujących. Przecież nie możemy wykluczyć, że wszyscy uprawnieni się zgłoszą do głosowania korespondencyjnego. Musimy im zapewnić pakiety" - tłumaczy.

Zdaniem Sasina to PKW będzie musiała rozstrzygnąć, co zrobić w sytuacji, jeśli dojdzie kolejny, 11. kandydat lub ktoś z obecnych zrezygnuje.

Wiceminister za absurdalne uważa określenie "wybory Sasina" w odniesieniu do planowanych na 10 maja wyborów korespondencyjnych. "Sam proces wyborczy pozostawał domeną PKW. Padło na mnie, bo Poczta Polska, która jest operatorem wyznaczonym i w myśl ustawy miała dostarczyć pakiety wyborcze, pozostaje w moim nadzorze. Ustawa nałożyła na mnie również obowiązek wydania rozporządzeń. W tym sensie moja rola miała być istotna, ale nie decydująca" - powiedział.

Sasin przekazał, że Poczta Polska "przedstawiła pewne kalkulacje" dotyczące dotychczasowych przygotowań. "Choć większości tych kosztów jeszcze nie poniosła, bo gros z nich stanowiło opłacenie pracowników roznoszących pakiety wyborcze, a do tego nie doszło. W decyzji, w której pan premier polecił Poczcie przygotować się na wybory, wskazał ministra aktywów państwowych jako tego, który powinien zawrzeć umowę na wykonanie tych czynności. Do zawarcia umowy dotąd nie doszło. Według moich służb prawnych w sytuacji, gdy prawo za chwilę się zmieni, to rozliczenie powinno nastąpić w inny sposób. Ale nie ulega wątpliwości, że Poczta za pracę wykonaną na zlecenie premiera będzie musiała mieć zapłacone" - powiedział. Zdaniem Sasina, "najwłaściwszym byłoby zapłacić z pieniędzy budżetowych przeznaczonych na organizację wyborów". Jak dodał, dysponentem tych środków jest Krajowe Biuro Wyborcze. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.75.174
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.