Za ustawą o ułatwieniach w prowadzeniu handlu przez rolników i ich domowników z poprawkami opowiedziało się w piątek 431 posłów, przeciw była jedna osoba przy braku głosów wstrzymujących.

Chodzi projekt ustawy dotyczącej ułatwień w prowadzeniu handlu przez rolników i ich domowników, m.in. braku konieczności wnoszenia opłaty targowej, który w pierwotnej wersji miał dotyczyć handlu w soboty i niedziele. Po zmianie dotyczy handlu w piątki i soboty. Jest on elementem Polskiego Ładu dla rolnictwa.

W piątek rano sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaopiniowała pozytywnie dwie spośród 11 poprawek zgłoszonych do projektu ustawy podczas obrad plenarnych w czwartek. Pozytywną rekomendację otrzymały propozycje posłów PiS i KP. Chodzi m.in. o zapis, by użyte "w art. 2 pkt 4 oraz w art. 4 w odpowiednim przypadku wyrazy "artykuły rolno-spożywcze" zastąpić użytymi w odpowiednim przypadku wyrazami "produkty rolne lub spożywcze".

Podczas piątkowych obrad komisji posłowie negatywnie zaopiniowali natomiast dziewięć poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu. Pozytywnej opinii nie uzyskała m.in. poprawka KP i KO, by tytułowi ustawy nadać brzmienie: "o ułatwieniach w prowadzeniu handlu przez rolników i ich domowników". Jak tłumaczyli przedstawiciele KO, jeżeli są miejsca, w których prowadzony jest handel, to "absurdalną rzeczą jest ograniczenie wyłącznie do piątku i soboty". - W niektórych miejscach tradycyjnie od dziesiątek lat są targowiska we wtorki i czwartki, a niekiedy od poniedziałku do soboty. W związku z tym rolnicy powinni mieć możliwość handlu za darmo we wszystkie dni, w które funkcjonują tradycyjnie targowiska - przekonywali.

Przepadła też propozycja KP i Polski 2050, by grono beneficjentów ustawy - rolników i ich domowników rozszerzyć o działkowców. Również negatywnie zaopiniowana została poprawka (KP i PO), mówiąca o tym, by "rada gminy uchwalała regulamin określający zasady prowadzenia handlu przez rolników i ich domowników na wyznaczonych miejscach" oraz ta, by "miejsce do prowadzenia handlu przez rolników i ich domowników mogła wyznaczyć rada gminy w drodze uchwały, po zasięgnięciu opinii powiatu, województwa oraz organizacji rolniczych" (również zgłoszona przez KP i PO).

Podczas prac plenarnych nad ustawą wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Ryszard Bartosik podkreślał, że projekt jest elementem Polskiego Ładu dla rolnictwa. Wskazywał, że resort popiera rozwiązania zawarte w poselskim projekcie.

Jak wskazano w uzasadnieniu poselskiego projektu zgłoszonego przez Kukiz'15, celem inicjatywy jest rozpowszechnienie sprzedaży bezpośredniej w miastach m.in. poprzez wprowadzanie przez władze gmin dnia sprzedaży bezpośredniej, kiedy gmina udostępniałaby miejsca dla rolników chcących sprzedawać swoje produkty.

Zaproponowane rozwiązania miałyby przyczynić się do zwiększenia dochodów w gospodarstwach rolnych, a także sprzyjać upowszechnianiu produktów lokalnych oraz skracaniu i dywersyfikacji kanałów dystrybucji "poprzez tworzenie miejsc bezpośredniej sprzedaży dla spożywczych produktów lokalnych".

W uzasadnieniu stwierdzono, że polscy konsumenci coraz częściej są zainteresowani możliwością zakupu świeżej żywności, produkowanej w danym rejonie przez lokalnych rolników - bez długich łańcuchów dostaw i pośredników, a przy zapewnieniu bliskich relacji producentów i konsumentów.

- Skupienie handlu w jednym, wyznaczonym w tym celu miejscu, na dogodnych dla rolników warunkach, leży w interesie nie tylko rolników, ale ma także wymiar społeczny i zdrowotny - napisano.