Sąd Okręgowy w Bad Iburg orzekł kary więzienia i grzywny wobec dyrektora i dwóch pracowników ubojni w Bad Iburg, w powiecie Osnabrück, w Dolnej Saksonii. Szef zakładu został skazany na 2 lata w zawieszeniu, a dwóch byłych pracowników na 9 miesięcy pozbawienia wolności – donosi niemiecki Agrarheute.

Trzej skazani mężczyźni muszą również zapłacić łącznie 6500 euro kary na rzecz stowarzyszenia ochrony zwierząt w Osnabrück. Jak poinformowali obrońcy i prokuratorzy prowadzący sprawę, nie będzie już odwołań od zapadłych wyroków. Sędzia stwierdził, że wyroki są łagodne, gdyż oskarżeni przyznali się do winy i okazali skruchę. Poza tym, proces ciągnął się aż 4 lata, w czasie których oskarżeni znajdowali się pod pręgierzem opinii publicznej.

Proces i wyroki to wynik afery, którą wywołały filmy nagrane w rzeźni przez obrońców zwierząt. Aktywiści z organizacji Soko Tierschutz upublicznili je mediach w 2018 roku i złożyli zawiadomienie do prokuratury o znęcaniu się nad zwierzętami w ubojni.

Na nagraniach wideo zrobionych z ukrycia widać było, jak chore bydło wyciągano z ciężarówek za pomocą łańcuchów i wyciągarek. Na ich podstawie rzeźnia została zamknięta jesienią 2018r. W wyniku podjętego śledztwa wcześniej sąd skazał na słone grzywny kilku kierowców transportujących chore krowy do ubojni oraz kilku rolników, którzy sprzedali bydło.

Organizacja Soko Tierschutz wyraziła oburzenie łagodnością sądu wobec oskarżonych.