W śledztwie Prokuratury Okręgowej w Siedlcach dotyczącym wyłudzania unijnych dotacji, kolejnym osobom przedstawiono zarzuty. Policjanci zatrzymali trzy osoby, którym postawiono zarzuty. Sąd na wniosek prokuratora tymczasowo aresztował podejrzanych na okres 3 miesięcy. Podejrzanym grożą kary pozbawienia wolności do lat 10.

"Podejrzani usłyszeli zarzuty związane z wyłudzeniem dotacji unijnych na łączną kwotę ponad 95 mln, w latach 2007-2013, w ramach działania ustalonej grupy producenckiej, poprzez wystawianie na rzecz tejże grupy nierzetelnych faktur dotyczących sprzedaży produktów rolnych, tzw. pranie brudnych pieniędzy, poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, posługiwanie się takimi dokumentami, a także zarzuty dotyczące przestępstw skarbowych oraz określonych w ustawie o rachunkowości." - podała w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Siedlcach.

Śledztwo w tej sprawie ruszyło w październiku 2017 r., w wyniku zawiadomienia Kujawsko – Pomorskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Zawiadomienie dotyczyło usiłowania wyłudzenia przez jedna z grup producenckich dotacji unijnych na kwotę prawie 13 mln zł. W toku postępowania ustalono jednak, iż podobny proceder prowadziło pięć grup producenckich i w latach 2007 – 2015 dokonały one wyłudzeń w łącznej kwocie ponad 400 ml zł, w tym wyłudzenia unijnych dotacji na sumę ponad 343 mln zł.

Wcześniej do sprawy tej zatrzymano siedem osób, którym przedstawiono zarzuty oszustw podatkowych, firmanctwa, wystawiania nierzetelnych faktur, nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych, poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, posługiwania się takimi dokumentami, nieskładania sprawozdań finansowych - łącznie 60 zarzutów karnych. Obecnie liczba zatrzymanych zwiększyła się już do 10 osób, a sprawa według prokuratury ma wciąż charakter rozwojowy.