Chodzi o duży projekt naukowy rozpoczęty w 2011 roku, który nosi nazwę "Innowacje w akwakulturze ryb ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju ryb". Zgodnie z założeniami naukowcy mają opracować, przetestować i wdrożyć nowe technologie w hodowli ryb śródlądowych. Wartość projektu to 33 mln zł; 25 mln zł pochodzi z Unii Europejskiej, z Europejskiego Funduszu Rybackiego, a 8 mln zł to wsparcie z budżetu państwa.

Jak poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Mieczysław Orzechowski, śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Urzędu Kontroli Skarbowej. Prokuratura bada, czy osoba odpowiedzialna za sprawy majątkowe przy realizacji tego projektu nie przekroczyła swych uprawnień i nie wyrządziła tym samym szkody finansowej. Chodzi o czas realizacji projektu od stycznia do listopada 2011 roku.

Do śledztwa - w roli pokrzywdzonego - przyłączył się Uniwersytet Warmińsko-Mazurski - podał prokurator Orzechowski. Dodał, że śledztwo jest na razie na etapie wstępnym.

Do maja 2013 roku kierownikiem zespołu naukowców realizujących projekt naukowy był prof. Dariusz Kucharczyk. Do chwili nadania depeszy PAP nie udało się z nim skontaktować.

Najpierw sprawę ewentualnych nieprawidłowości w projekcie unijnym zaczęła badać sama uczelnia. Jak powiedział PAP prorektor do spraw nauki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Jerzy Jaroszewski, rektor uczelni prof. Ryszard Górecki, po sygnałach, że przy unijnym programie mogło dojść do nieprawidłowości, zlecił wykonanie audytu wewnętrznego.

- Niezależnie od tej kontroli, projekt unijny sprawdzał też Urząd Kontroli Skarbowej. Kontrole wykazały wypłacanie zbyt wysokich wynagrodzeń oraz nieodpowiednie dokumentowanie procesu badawczego. Chodziło o brak dzienników badań, wyników badań oraz opracowań autorskich, a także teoretyczne opracowanie zagadnień badawczych - wyjaśnił prof. Jaroszewski.

Jak mówił, kierownik projektu był zatrudniony na umowę o pracę i otrzymywał wynagrodzenie 1700 zł, ale już wynagrodzenia za prace badawcze wahały się w przedziale od 100 zł do 450 zł za godzinę pracy. Jeden z wykonawców prac otrzymywał przez kilka miesięcy po 100 tys. zł miesięcznie.

Prof. Jaroszewski wyjaśnił, że największe koszty realizacji projektu stanowił zakup aparatury badawczo - naukowej i wyniósł on około 16 mln zł; koszt wynagrodzeń badaczy wyliczono na ok. 8,5 mln zł, a 6,5 mln zł stanowiły koszty związane z upowszechnieniem i wdrożeniem nowych technologii hodowli ryb.

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski zaznaczył, że w tym projekcie miało zostać zaangażowanych 50 osób - w tym naukowców i specjalistów. Mieli oni zająć się opracowaniem technologii pozyskiwania i przetrzymywania tarlaków ryb i opracować innowacyjne metody rozrodu wybranych gatunków ryb, w tym węgorza. Specjaliści mieli także określić najlepsze warunki do inkubacji ikry wybranych gatunków ryb, określić, jaki jest wpływ podawania pokarmu na przeżywalność larw i rozwój przewodu pokarmowego. Cały projekt miał zakończyć się przygotowaniem i wydaniem podręczników i monografii dotyczących nowoczesnej akwakultury ryb.

W kręgu zainteresowań naukowców były ryby śródlądowe - boleń, jelec, jaź, kleń, świnka, brzana, węgorz, karaś pospolity, lin, okoń, miętus, ale także wybrane gatunki ryb morskich i akwariowych.

Jak wyjaśnił prof. Jaroszewski, projekt unijny miał być początkowo prowadzony do 30 czerwca 2015 roku, ale uczelnia zaproponowała skrócenie czasu realizacji do końca 2014 roku. Teraz - jak zaznaczył prorektor - naukowcy pracujący przy projekcie zajmują się analizą wyników badań i wkrótce będą opracowywać podręczniki dotyczące akwakultury ryb.