Zdarzenie miało miejsce przedwczoraj na drodze między wsiami Wiry i Wirki w gminie Marcinowice, w powiecie świdnickim. Policję powiadomili świadkowie zdarzenia, którzy widzieli jak przywiązany pies przestał nadążać za samochodem, wskutek czego był wleczony po asfalcie. Kobieta za kierownicą dojechała jednak do swojej posesji i jakby nigdy nic zakrwawionego zwierzaka przywiązała do budy - donosi lokalny portal swidnica24.pl.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili, że pies jest poważnie poraniony - był zakrwawiony i miał skórę pozdzieraną miejscami niemal do kości. Na prośbę policjantów czworonogiem zaopiekowało się schronisko w Świdnicy. Wolontariusze przekazali zaś psa najpierw pod opiekę weterynarza.

59-letnia właścicielka posesji okazała się być sołtyską wsi Wirki. Kobieta tłumaczyła się, że pies uciekł z jej gospodarstwa i pojechała go szukać autem. Znalazła go w sąsiedniej wsi i przywiązała do haka, by doprowadzić go z powrotem do domu. Nie zdawała sobie sprawy, że wlokła go za samochodem. Nie potrafiła jednak wyjaśnić, dlaczego nie udzieliła pomocy rannemu psiakowi.

Sołtyska została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. Dziś ma usłyszeć prokuratorskie zarzuty, dotyczące znęcania się nad zwierzęciem. Władze gminy Marcinowice w opublikowanym oświadczeniu potępiły zachowanie sołtyski wsi Wirki, dziękując jednocześnie świadkom, służbom i wolontariuszom za właściwą postawę i skuteczne działania.