Jak informuje Komenda Powiatowa PSP w Chodzieżu, do pożaru doszło w minionym tygodniu. Zgłoszenie alarmowe wpłynęło około godz. 21.30. Gdy strażacy dojechali na miejsce, płomienie szalały już we wnętrzu budynku inwentarskiego o powierzchni około 1800 metrów kwadratowych, w którym według właścicieli znajdowało się 4 tys. indyków. Do walki z żywiołem skierowano łącznie 17 zastępów straży pożarnej z jednostek w Chodzieży, Wągrowcu i Poznaniu.

Niestety, z uwagi na bardzo silne zadymienie i wysoka temperaturę, ratownicy nie mogli od razu dostać się do środka. Ogień mógł się rozprzestrzenić na sąsiednie obiekty. Działania straży pożarnej polegały na podaniu łącznie 8 prądów wody w natarciu, m.in. z podnośnika. Po ugaszeniu poszycia strażacy wycieli piłami kilkanaście otworów w dachu, by wywietrzyć wnętrze. Po zdławieniu wszystkich źródeł pożaru strażacy przystąpili do dogaszania obiektu, w tym ściółki, na której trzymano drób. Pogorzelisko sprawdzono kamera termowizyjną. Ratownicy musieli pracować w sprzęcie do ochrony dróg oddechowych. Akcja trwała 14 godzin.

Żaden z pracowników obsługi na fermie nie odniósł w związku z pożarem obrażeń. Niestety, indyków nie udało się strażakom uratować. Straty powstałe w wyniku pożaru nie są jeszcze znane, ale z pewnością będą ogromne. Budynek spłonął wraz ze zwierzętami oraz całym wyposażeniem.