Ogień zauważono przed godziną 6 rano. W murowanej stodole przechowywano słomę, pasze, oraz trzymano kaczki. Pożar gasiło osiem zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej z Radomia, Jedlińska, Wsoli, Nowych Zawad oraz Wielogóry.

W wyniku szybko podjętych działań ogień udało się ugasić po około 3 godzinach. W budynku uszkodzona została przede wszystkim więźba dachowa. Na ratunek dla ptaków było jednak za późno już w chwili przybycia ratowników. Padłe kaczki trzeba było zutylizować.

Jak informuje KP PSP w Radomiu, przyczyna pojawienia się ognia nie jest jeszcze znana. Trwa również szacowanie strat, ale wiadomo już, że będą ogromne.