30-letni mieszkaniec powiatu makowskiego znalazł na portalu ogłoszeniowym ofertę sprzedaży konia, która go zainteresowała. Porozumiał się ze sprzedawcą i wpłacił zaliczkę, ale konia dotąd na własne oczy nie ujrzał.

Oszukany mężczyzna zgłosił się na Komendę Powiatową Policji w Makowie Maz. 30-latek wyznał policjantom, że kilka dni wcześniej wypatrzył ofertę sprzedaży konia rasy wielkopolskiej w okazyjnej cenie. Negocjował więc ze sprzedającym cenę, a potem wpłacił zaliczkę w wysokości 500 zł. Gdy jednak później chciał umówić termin odbioru zwierzęcia, kontakt ze sprzedawcą się urwał. Z portalu zniknęło również jego ogłoszenie.

Oszukany przeprowadził prywatne śledztwo i ustalił, że zdjęcie wystawionego na internetowej aukcji konia zostało skopiowane z innego portalu, a przedstawione na nim zwierzę w rzeczywistości kosztowało 9500 euro. Oszust więc nigdy nie posiadał takiego wierzchowca.

Policjanci tropią teraz nieuczciwego sprzedawcę konia, a przy okazji apelują o rozwagę przy internetowych zakupach: „Pamiętajmy, nie zawsze korzystna oferta jest prawdziwą”.