Gdy pożar nad ranem zauważono, płomienie szalały już na całej powierzchni drewnianego budynku. Mimo szybkiej akcji gaśniczej z udziałem strażaków z okolicznych jednostek OSP, stodoła spłonęła doszczętnie.

Ogień strawił też składowane w środku deski oraz sprzęt rolniczy: kosiarkę, przyczepę, rozsiewacz nawozu, śrutownik i drobne narzędzia.

Nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia. Próbuje znaleźć ją policja. Obiekt nie był wyposażony w instalację elektryczną. Trwa także szacowanie strat.